Nie, Nootropil (znany również jako piracetam) nie jest klasyfikowany jako lek psychotropowy. Leki psychotropowe są zazwyczaj używane do leczenia zaburzeń psychicznych i mają wpływ na nastrój, emocje oraz zachowanie.
Biorę Nootropil na koncentrację i pamięć (ciągłe zmęczenie, stres, praca, dzieci – klasyk ) i ktoś mi powiedział, że to „psychotrop”. Trochę mnie to zaniepokoiło, bo nie chcę brać żadnych leków psychiatrycznych. Czy Nootropil to faktycznie psychotrop?
Też się na tym kiedyś zacięłam, bo jak usłyszałam słowo „psychotrop”, to od razu miałam przed oczami leki na depresję albo jakieś ciężkie rzeczy Brałam Nootropil po covidzie, bo miałam straszną mgłę w głowie, zapominałam słów, byłam rozkojarzona.
Dla mnie to w ogóle nie było jak „psychotrop”. Zero zmiany nastroju, żadnych emocjonalnych jazd, żadnego otępienia. Po prostu po paru tygodniach zauważyłam, że łatwiej mi się skupić i mniej się gubię w rozmowie. Mój mąż się śmiał, że „wreszcie mnie słuchałam” Jak ktoś mówi, że to psychotrop, to chyba tylko dlatego, że działa na mózg, a nie na psychikę jak leki psychiatryczne. Ja się czułam normalnie, tylko jakby trochę bardziej ogarnięta.
U mnie Nootropil brała mama na pamięć i zawroty głowy. Też się pytała, czy to nie jakiś „psychotrop”, bo sąsiadka ją nastraszyła. I powiem tak: mama po nim normalnie funkcjonowała, gotowała, ogarniała wnuki, zero zmian charakteru, żadnych dziwnych zachowań.
Z tego co czytałam i co mówił farmaceuta, to to jest bardziej taki „lek na mózg”, a nie na głowę w sensie psychicznym. Psychotrop kojarzy się ludziom z psychiatrią, a Nootropil jest raczej neurologiczny. Mama nawet mówiła, że jedyny minus to lekka bezsenność jak brała wieczorem, więc przeniosła dawkę na rano. Dla mnie to mówi samo za siebie – jakby to był prawdziwy psychotrop, to by było to czuć zupełnie inaczej.