Czy Olanzapina usypia?

Olanzapina, będąc lekiem antypsychotycznym z grupy atypowych antypsychotyków, może wywoływać senność jako jeden z jej charakterystycznych skutków ubocznych. Mechanizm działania olanzapiny, który obejmuje blokowanie receptorów dopaminowych i serotoninowych w mózgu, może wpływać na system nerwowy centralny, prowadząc do zmniejszenia pobudzenia i wywołując uczucie senności.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/olzapin/czy-olanzapina-usypia/

Jestem na Olanzapinie z przerwami od połowy moich dwudziestych lat. Lek bardzo skutecznie zatrzymuje paranoję i objawy psychotyczne – pod tym względem naprawdę działa. Problemem bywa jednak silna senność, która potrafi mocno spowalniać funkcjonowanie w ciągu dnia.

Najtrudniejsze jest dla mnie odstawianie. Za każdym razem, gdy próbowałem zejść z leku, pojawiała się głęboka depresja i bardzo ciężkie myśli. To sprawiało, że szybko wracałem do punktu wyjścia i ponownie zaczynałem terapię. To frustrujące uczucie, jakby koło się zamykało.

Czasem trudno mi pogodzić się z myślą, że być może będę musiał przyjmować olanzapinę przez całe życie, żeby utrzymać jakąkolwiek stabilność i poczucie „normalności”. Z jednej strony lek pomaga, z drugiej – świadomość zależności od niego jest psychicznie obciążająca.

Kilka miesięcy temu zacząłem przyjmować Olanzapinę z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej typu II, jako zamiennik wcześniejszego leku, który nie był w pełni refundowany. I szczerze mówiąc, nie mogę powiedzieć o niej nic złego.

Biorę ją wieczorem i śpię naprawdę głęboko oraz spokojnie. Sen stał się regularny i regenerujący, co wcześniej było dużym problemem. Wbrew wielu opiniom o przyroście masy ciała, udało mi się schudnąć 25 funtów dzięki liczeniu kalorii i kontroli diety. To pokazuje, że przy odpowiednim podejściu można nad tym zapanować.

Psychiatra mojej mamy przepisał jej Olanzapinę głównie po to, żeby pomóc jej spać. Rzeczywiście – sen się poprawił i pod tym względem lek działał. Niestety po pewnym czasie zaczęły się poważne problemy z chodzeniem. Mama ma teraz trudności z poruszaniem się, a do tego pojawiły się inne dolegliwości, które – jak się później okazało – mogą być działaniami niepożądanymi tego leku.

Najbardziej niepokoi mnie to, że lek przeciwpsychotyczny został zastosowany wyłącznie jako środek nasenny. Z czasem objawy ruchowe zaczęły przypominać symptomy choroby Parkinsona. Lekarz zasugerował nawet konsultację neurologiczną w kierunku Parkinsona, co było dla nas ogromnym szokiem. Trudno mi zrozumieć, że nie wzięto pod uwagę możliwości wystąpienia tzw. objawów pozapiramidowych, które są znanym ryzykiem przy niektórych lekach przeciwpsychotycznych.

Mama została już odstawiona od Olanzapiny, ale obawiam się, że część problemów z poruszaniem się może się utrzymywać. Cała sytuacja jest dla mnie bardzo frustrująca i budzi ogromne emocje. Czuję złość i bezsilność, bo mam wrażenie, że nie wszystko zostało odpowiednio przewidziane i wyjaśnione przed rozpoczęciem leczenia.