Czy po tabletkach Vibin mini się tyje?

Vibin mini, jak wiele hormonalnych środków antykoncepcyjnych, może prowadzić do niewielkiego przyrostu masy ciała, choć efekt ten zależy od indywidualnych reakcji organizmu. Przyrost masy jest najczęściej efektem zatrzymywania wody w organizmie lub wpływu na apetyt, co nie oznacza rzeczywistego przyrostu tkanki tłuszczowej.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/vibin-mini/czy-po-tabletkach-vibin-mini-sie-tyje

Cześć dziewczyny! Mam pytanie do Was – czy któraś z Was zauważyła, że po tabletkach Vibin Mini przytyła? Słyszałam różne opinie, ale sama dopiero zaczynam je brać i trochę się martwię, czy waga mi nie skoczy. Jak to było u Was? Dzięki za odpowiedzi! :blush:

Hej! :blush: Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że brałam Vibin Mini przez około pół roku i nie zauważyłam, żeby waga mi jakoś znacząco poszła w górę. Na początku czułam lekkie zatrzymanie wody w organizmie – takie uczucie opuchnięcia, szczególnie w nogach i dłoniach – ale po pierwszym miesiącu wszystko wróciło do normy.

Moja koleżanka miała trochę inaczej. Twierdzi, że przybrała na wadze jakieś 2-3 kg, ale po rozmowie z ginekologiem okazało się, że to nie tyle same tabletki, co zwiększony apetyt, który czasem mogą powodować hormony. Jak zaczęła bardziej kontrolować, co je, waga wróciła do poprzedniego poziomu.

Ogólnie wydaje mi się, że każdy reaguje inaczej. Niektóre dziewczyny czują się świetnie i w ogóle nie widzą różnicy, a inne zauważają zmiany, które bardziej wynikają z zatrzymania wody albo zmian apetytu, niż z faktycznego tycia. Jeśli zaczniesz coś zauważać, warto spróbować więcej się ruszać i pić dużo wody – u mnie to działało na uczucie „ciężkości”. :blush:

Powodzenia! Myślę, że nie ma co się martwić na zapas, tylko obserwuj, jak reaguje Twój organizm.

Dziewczyny, czy któraś z Was przytyła po tabletkach Vibin Mini albo miała po nich takie uczucie zatrzymania wody? Biorę je od około dwóch miesięcy i zaczynam się zastanawiać, czy to może mieć związek właśnie z tabletkami. Na początku nie zwracałam na to większej uwagi, bo wiadomo, waga potrafi się trochę wahać przed okresem, po weekendzie, po słonym jedzeniu itd., ale teraz widzę, że to nie jest jednorazowa zmiana.

Od rozpoczęcia Vibin Mini mam około 3 kg więcej. Niby to nie jest jakaś ogromna liczba, ale czuję różnicę po ubraniach, szczególnie w brzuchu i biodrach. Spodnie, które wcześniej były luźne, teraz są bardziej opięte, a brzuch mam często taki napompowany, jakbym była cały czas przed okresem. Najbardziej mnie dziwi to, że nie zmieniłam jakoś mocno jedzenia ani aktywności. Nie zaczęłam nagle jeść dużo więcej, nie odstawiłam ruchu, a mimo to waga powoli idzie w górę.

Nie wiem, czy to jest realne przytycie, czy bardziej zatrzymanie wody. Mam też wrażenie, że częściej chce mi się coś podjadać wieczorem, ale trudno mi ocenić, czy to faktycznie po tabletkach, czy po prostu bardziej zwracam na to uwagę, odkąd się martwię. Poza tym tabletki ogólnie znoszę w miarę dobrze — nie mam dużych plamień, nie boli mnie głowa jakoś mocno, ale ta waga i uczucie napuchnięcia zaczynają mnie stresować.

Czytałam trochę zagraniczne fora o tabletkach z drospirenonem i etynyloestradiolem, czyli podobnym składem jak Vibin Mini, i widzę, że zdania są bardzo różne. Jedne dziewczyny piszą, że nie przytyły wcale, inne że miały właśnie wzdęcia, wodę w organizmie albo większy apetyt. Dlatego jestem ciekawa, jak to wyglądało u Was konkretnie przy Vibin Mini. Czy po kilku miesiącach organizm się przyzwyczaił i waga wróciła do normy, czy raczej musiałyście zmienić tabletki?

Najbardziej zależy mi na szczerych doświadczeniach, bo nie wiem, czy jeszcze poczekać, czy już uznać, że ten lek mi po prostu nie służy. Trochę szkoda mi odstawiać, bo pod innymi względami nie jest najgorzej, ale nie chcę też co miesiąc patrzeć, jak waga rośnie i zastanawiać się, czy to tylko woda, czy już normalne tycie.

Brałam Vibin Mini przez kilka miesięcy i u mnie było bardzo podobnie na początku, więc rozumiem, o co Ci chodzi. Nie powiedziałabym, że od razu „przytyłam” w sensie tłuszczu, ale przez pierwsze 2–3 miesiące czułam się wyraźnie bardziej napuchnięta. Brzuch był większy, piersi bardziej tkliwe, a spodnie faktycznie gorzej leżały. Na wadze miałam wtedy około 1,5–2 kg więcej i też byłam przekonana, że to już stały efekt po tabletkach. U mnie po czasie okazało się, że duża część tego to była raczej woda i wzdęcia. Waga trochę skakała — raz było więcej, potem po krwawieniu z odstawienia spadało, potem znowu rosło. Najgorzej było w pierwszych dwóch opakowaniach, kiedy organizm chyba najbardziej się przestawiał. Później zrobiło się stabilniej, chociaż nadal miałam dni, kiedy brzuch wyglądał jak balon. Dlatego ja bym rozdzieliła dwie rzeczy: stały wzrost masy ciała i uczucie napuchnięcia/zatrzymania wody, bo to nie zawsze jest to samo.

Z apetytem też coś było na rzeczy. Nie miałam tak, że rzucałam się na jedzenie, ale częściej chciało mi się słodkiego i podjadania wieczorem. Dopiero jak zaczęłam przez jakiś czas zapisywać, co jem, zobaczyłam, że niby „nic się nie zmieniło”, ale jednak dochodziły małe przekąski, których wcześniej nie liczyłam. I to mogło robić różnicę. Na forach dużo osób pisze podobnie — że same tabletki nie zawsze powodują bezpośrednie tycie, ale mogą namieszać przez apetyt, wodę, wzdęcia albo samopoczucie. Widziałam też opinie przy Yaz/Loryna, czyli tabletkach z podobnym składem, że jedna osoba nie tyje wcale, a druga czuje się po nich cięższa i opuchnięta. U mnie Vibin Mini ostatecznie nie był tragiczny, ale nie był też idealny. Cera trochę się poprawiła, miesiączki były lżejsze, ale zatrzymywanie wody i napięcie w piersiach mnie męczyły. Po około trzech miesiącach było trochę lepiej, więc jeśli bierzesz dopiero drugie opakowanie, to możliwe, że jeszcze się unormuje. Ale jeśli widzisz, że waga dalej rośnie z tygodnia na tydzień, ubrania są coraz ciaśniejsze i czujesz się z tym źle, to ja bym nie ignorowała tematu.

Moim zdaniem warto przez 2–3 tygodnie obserwować kilka rzeczy naraz: wagę o podobnej porze dnia, obwód brzucha, apetyt, ilość soli/słodyczy i to, czy waga spada po krwawieniu. Jeśli po krwawieniu robi się lżej, to bardziej wygląda na wodę. Jeśli masa cały czas idzie w górę i nie ma żadnych spadków, to możliwe, że tabletki pośrednio wpływają na apetyt albo po prostu nie są dla Ciebie najlepsze. Każdy organizm reaguje inaczej i serio nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. U mnie część objawów się uspokoiła, ale gdybym miała po nich dalej tyć albo czuć się napuchnięta cały miesiąc, to pewnie zmieniłabym tabletki.