Dziewczyny, czy któraś z Was przytyła po tabletkach Vibin Mini albo miała po nich takie uczucie zatrzymania wody? Biorę je od około dwóch miesięcy i zaczynam się zastanawiać, czy to może mieć związek właśnie z tabletkami. Na początku nie zwracałam na to większej uwagi, bo wiadomo, waga potrafi się trochę wahać przed okresem, po weekendzie, po słonym jedzeniu itd., ale teraz widzę, że to nie jest jednorazowa zmiana.
Od rozpoczęcia Vibin Mini mam około 3 kg więcej. Niby to nie jest jakaś ogromna liczba, ale czuję różnicę po ubraniach, szczególnie w brzuchu i biodrach. Spodnie, które wcześniej były luźne, teraz są bardziej opięte, a brzuch mam często taki napompowany, jakbym była cały czas przed okresem. Najbardziej mnie dziwi to, że nie zmieniłam jakoś mocno jedzenia ani aktywności. Nie zaczęłam nagle jeść dużo więcej, nie odstawiłam ruchu, a mimo to waga powoli idzie w górę.
Nie wiem, czy to jest realne przytycie, czy bardziej zatrzymanie wody. Mam też wrażenie, że częściej chce mi się coś podjadać wieczorem, ale trudno mi ocenić, czy to faktycznie po tabletkach, czy po prostu bardziej zwracam na to uwagę, odkąd się martwię. Poza tym tabletki ogólnie znoszę w miarę dobrze — nie mam dużych plamień, nie boli mnie głowa jakoś mocno, ale ta waga i uczucie napuchnięcia zaczynają mnie stresować.
Czytałam trochę zagraniczne fora o tabletkach z drospirenonem i etynyloestradiolem, czyli podobnym składem jak Vibin Mini, i widzę, że zdania są bardzo różne. Jedne dziewczyny piszą, że nie przytyły wcale, inne że miały właśnie wzdęcia, wodę w organizmie albo większy apetyt. Dlatego jestem ciekawa, jak to wyglądało u Was konkretnie przy Vibin Mini. Czy po kilku miesiącach organizm się przyzwyczaił i waga wróciła do normy, czy raczej musiałyście zmienić tabletki?
Najbardziej zależy mi na szczerych doświadczeniach, bo nie wiem, czy jeszcze poczekać, czy już uznać, że ten lek mi po prostu nie służy. Trochę szkoda mi odstawiać, bo pod innymi względami nie jest najgorzej, ale nie chcę też co miesiąc patrzeć, jak waga rośnie i zastanawiać się, czy to tylko woda, czy już normalne tycie.