Czy po Trisequens się tyje?

Trisequens to lek stosowany w hormonalnej terapii zastępczej (HTZ), który zawiera estrogeny i progesteron. Te hormony są naturalnie występującymi hormonami kobiecymi, które regulują wiele procesów w organizmie, w tym cykl menstruacyjny oraz funkcje metaboliczne i apetyt.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/trisequens/czy-po-trisequens-sie-tyje/

Dziewczyny, powiedzcie proszę – czy po Trisequens się tyje? Zaczęłam brać jakieś trzy tygodnie temu, bo miałam już dość tych uderzeń gorąca, potów w nocy i huśtawek nastroju. Samopoczucie dużo lepsze, śpię w końcu normalnie, ale mam wrażenie, że spodnie zrobiły się ciaśniejsze w pasie. Nie wiem, czy to przez lek, czy po prostu woda się zatrzymuje, czy może to ja sobie coś wkręcam. Jak to było u Was?

U mnie dokładnie tak samo było na początku – przez pierwsze dwa miesiące miałam wrażenie, że przytyłam, a raczej „spuchłam”. Trisequens zaczęłam brać po 50-tce, bo nie mogłam już znieść tych nocy w mokrej piżamie i ciągłego rozdrażnienia. Po jakichś 4–6 tygodniach ciało się uspokoiło i waga wróciła do normy. Lekarka mówiła, że to normalne, bo na początku organizm „uczy się” nowych proporcji hormonów, a estradiol zatrzymuje trochę wody.

Teraz biorę już pół roku, mam więcej energii, śpię jak dziecko i nawet trochę schudłam, bo znowu mam siłę chodzić na spacery i nie podjadam jak kiedyś. Więc nie przejmuj się – daj sobie czas, to wszystko się wyrówna.

Ja z kolei trochę przytyłam, ale też muszę uczciwie powiedzieć – zaczęłam brać Trisequens jesienią, a wtedy zawsze więcej siedzę w domu, mniej się ruszam i ciągle coś jem. Więc to raczej kwestia stylu życia niż samego leku. Mam kilka koleżanek, które też go biorą i u żadnej nie było tak, żeby nagle urosły im dwa rozmiary, raczej maksymalnie 1–2 kg różnicy, głównie przez wodę. Poza tym jak się przestaje pocić i zaczyna normalnie spać, to też człowiek czuje się cięższy, ale w pozytywnym sensie – nie jest już taki wychudzony i zestresowany. U mnie Trisequens naprawdę poprawił komfort życia, a drobne zmiany w wadze to żadna cena za spokojny sen i koniec z nerwowością.