Czy podawać dziecku Broncho-Vaxom przy przeziębieniu?

Broncho-Vaxom jest immunostymulantem, który jest stosowany głównie w celu zmniejszenia częstotliwości i nasilenia nawracających infekcji dróg oddechowych, a nie jako lek bezpośrednio przeciwdziałający przeziębieniom. Oto kilka aspektów, które warto wziąć pod uwagę przed podaniem dziecku Broncho-Vaxom w przypadku przeziębienia:


Ten temat jest powiązany ze źródłową dyskusją: https://medyk.online/lek/broncho-vaxom/czy-podawac-dziecku-broncho-vaxom-przy-przeziebieniu

Mam pytanie do rodziców, którzy używają Broncho-Vaxom u swoich dzieci. Moje dziecko (4 lata) ciągle coś łapie – przeziębienie za przeziębieniem, kaszel, katar, czasem gorączka. Pediatra przepisała nam ten lek, ale zastanawiam się, czy jest sens podawać go teraz, jak mały już jest przeziębiony. Czy to w ogóle coś da w trakcie infekcji, czy lepiej poczekać, aż wyzdrowieje? Jak to wyglądało u Was? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę!

Znam ten problem aż za dobrze, bo mój syn (5 lat) przez dwa lata łapał wszystko, co tylko było możliwe. Przedszkole to była istna fabryka wirusów – tydzień chodził, a potem dwa tygodnie w domu z kaszlem i katarem. My też dostaliśmy od lekarza Broncho-Vaxom i zaczęłam go podawać mimo tego, że syn był wtedy już przeziębiony. Powiem Ci szczerze, miałam obawy, że to nic nie da, bo przecież jak organizm walczy z infekcją, to dodatkowe ‘wspomagacze’ mogą nie zadziałać. Ale spróbowałam.

Pierwszy tydzień był jak zawsze – kaszel, zatkany nos, ogólne marudzenie. Ale coś dziwnego zaczęło się dziać. Zwykle po tygodniu infekcja ‘schodziła’ na oskrzela i kończyło się antybiotykiem. Tym razem nic takiego się nie stało. Po kilku dniach zauważyłam, że mały zaczął szybciej wracać do siebie, a kaszel nie był tak męczący.

Nie wiem, czy to był zbieg okoliczności, czy rzeczywiście Broncho-Vaxom pomógł, ale od tamtej pory podaję go regularnie. Największą zmianę zobaczyłam po kilku miesiącach – chorował dużo rzadziej, a jeśli już coś złapał, to przechodziło łagodniej.

Jeśli się wahasz, to mogę Ci powiedzieć, że warto spróbować. U nas zadziałało, chociaż wiadomo, każde dziecko jest inne. Najważniejsze, żeby nie oczekiwać cudów od razu – to bardziej długoterminowe wsparcie niż szybka pomoc. Trzymam kciuki za Was i mam nadzieję, że u Was też się sprawdzi! No i pamiętaj – odrobina cierpliwości i dużo ciepłej herbatki z miodem (to u nas zawsze must-have przy każdej infekcji).