W przypadku większości leków, włączając Estrofem, konsumpcja alkoholu jest zazwyczaj niezalecana. Istnieją trzy główne powody, dla których lekarze zwykle radzą unikać alkoholu podczas leczenia Estrofemem.
Hej dziewczyny, mam pytanie, które może zabrzmi głupio, ale wolę zapytać – czy przy Estrofemie można pić alkohol? W weekend mam urodziny przyjaciółki, a dopiero od dwóch tygodni biorę ten lek i trochę się boję, żeby nie zrobić sobie krzywdy jednym kieliszkiem wina. Czy któraś z Was próbowała pić przy Estrofemie i jak się po tym czuła?
Na początku byłam przerażona, bo uwielbiam lampkę czerwonego wina do kolacji i myślałam, że będę musiała z tego zrezygnować na zawsze. Ale po jakimś czasie odważyłam się – wypiłam dosłownie pół kieliszka na weselu córki i nic się nie stało, poza tym że następnego dnia czułam się trochę bardziej senna niż zwykle.
Od tamtej pory piję naprawdę okazjonalnie – np. lampkę prosecco na święta, ale nie częściej. Mój organizm reaguje trochę inaczej niż wcześniej: mam wrażenie, że alkohol szybciej „uderza do głowy”, serce bije mocniej, a po większej ilości (np. dwóch kieliszkach) pojawia się u mnie uderzenie gorąca i zaraz potem zimny pot. Koleżanka, która też jest na Estrofemie, mówiła to samo – że nawet mała ilość potrafi wywołać takie falowe uczucie ciepła, jakby znów się wracało do menopauzy.
Więc z mojego doświadczenia – nie ma tragedii, ale trzeba z głową. Raz na jakiś czas, przy małej ilości alkoholu, nic złego się nie dzieje, ale regularne picie to zły pomysł. Ja się nauczyłam wybierać: jak biorę Estrofem, to wolę czuć się dobrze na co dzień niż mieć jedną noc „z winem” i dwa dni później rozregulowany organizm.