Czy się chudnie na Bupropion?

Bupropion jest jednym z nielicznych leków przeciwdepresyjnych, który może prowadzić do utraty wagi u niektórych pacjentów. To odróżnia go od wielu innych leków z tej klasy, które często są kojarzone z przyrostem masy ciała.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/bupropion-neuraxpharm/czy-sie-chudnie-na-bupropion/

Czy komuś realnie spadła waga na bupropionie 150 mg? Dopiero zaczynam. Nie biorę go “na odchudzanie”, ale gdyby spadek masy był „skutkiem ubocznym”, to bym się nie obraziła. Pytam z ciekawości, bo widzę, że spore zrzuty ludzie opisują głównie przy dawce 300 mg. Dzięki za doświadczenia!

Biorę 150 mg i w niecałe 3 miesiące spadło mi trochę poniżej 9 kg. Co ciekawe, przy okazji zrobiłam też trochę masy mięśniowej, więc faktyczny spadek tkanki tłuszczowej był pewnie jeszcze większy.

Nie miałam w planie odchudzania, to raczej efekt uboczny – przez lek było mi po prostu trudniej jeść, apetyt mocno spadł. Nie przeszkadzało mi to, dopóki nie traciłam mięśni.

Nie wiem, co uznać za „znaczną” utratę wagi, ale dla porównania: to jakieś ~13% masy ciała w dół w tak krótkim czasie. Może komuś taka perspektywa się przyda.

U mnie cała redukcja wydarzyła się zanim podniesiono dawkę. Szczerze mówiąc, wygląda na to, że zrzuciłam głównie to, co przytyłam po poprzednim leku (u mnie to był „klasyk” z tych, co robią apetyt i zatrzymują wodę). Na początku waga leciała dość szybko, ale zatrzymała się, gdy doszłam do sensownej masy jak na mój wzrost i budowę.

Zostawiam tu moje doświadczenie, ale każdy reaguje inaczej, więc nie ustawiajcie sobie z góry wielkich oczekiwań. Biorę bupropion od 3 miesięcy. Zacząłem od 150 mg, potem przeszedłem na 300 mg. Już w pierwszych tygodniach na 150 mg zacząłem chudnąć. Startowałem z ok. 84 kg, dziś mam ok. 70 kg. Dla faceta mojej postury to zdrowsza waga.

Wchodziłem w leczenie z założeniem, że spróbuję wyrobić lepsze nawyki, żeby podbić nastrój. Zacząłem więcej się ruszać (bieganie, szybkie spacery, trochę siłowni w osiedlowym klubie), jem prościej i zdrowiej (mniej słodyczy i „śmieci”, więcej warzyw, białka), odstawiłem alkohol. Zauważyłem wyraźny spadek apetytu, więc cięcie kalorii było dużo łatwiejsze. Jednocześnie pojawiła się większa motywacja, żeby robić coś dobrego dla siebie.

Jeśli chcesz schudnąć dla zdrowia i jednocześnie poprawić samopoczucie, potraktuj ten moment jako okazję: małe kroki, ale codziennie — talerz pół warzyw, porcja białka, krótki trening, sen o stałych porach. Efekty przychodzą, choć nie zawsze równo i nie u wszystkich tak samo.

Nie będę ściemniał: depresja wciąż ze mną jest, ale walczę i dokładam do życia lepsze nawyki. Bupropion nie naprawia wszystkiego, ale jest czymś, na czym można oprzeć zmianę. Nawet jeśli bywa trudno, spróbuj wykorzystać ten czas, żeby zrobić dla siebie coś dobrego — choćby drobiazg dziennie. To się sumuje.

Cały swój spadek wagi zaliczyłam zanim zwiększono mi dawkę. Trudno mi powiedzieć, jak jest u innych, ale u mnie wyglądało to tak, że zrzuciłam głównie kilogramy, które przybrałam na wcześniejszym leku. Początkowo waga spadała dość szybko, ale w momencie gdy doszłam do rozsądnej masy jak na mój wzrost i budowę, wszystko się zatrzymało.

Schudłam ok. 3,6 kg w 6 miesięcy na dawce 150 mg, ale zaczęły mi mocno wypadać włosy. Od 2 miesięcy nie biorę bupropionu – trochę się uspokoiło, ale włosy wciąż lecą. W grudniu idę do dermatologa, mam nadzieję, że coś konkretnie zdiagnozuje.

Z natury mam bardzo cienkie, „dziecięce” włosy, ale było ich zawsze dużo – fryzjerki często mówiły, że mam „masę włosów”. Teraz są o połowę rzadsze i widzę cofającą się linię włosów, szczególnie z przodu. Sporo czytałam i podobno właśnie okolica czołowa cierpi najczęściej – u mnie się to zgadza.

Nie twierdzę, że każdemu się to przydarzy, ale warto być czujnym, jeśli zauważycie takie zmiany. W ulotkach piszą, że to „bardzo rzadkie”, ale trafiłam na mnóstwo relacji, które potwierdzają podobny problem.

Zaczęłam brać Bupropion i serio — lek potrafi stłumić apetyt tak bardzo, że można nie chcieć jeść. Mnie ostrzegali, że przy historii anoreksji mogą nie dać tego leku, i nie bez powodu. Przez pierwsze ~3 miesiące musiałam być bardzo intencjonalna — nastawiałam przypomnienia w telefonie, że mam coś zjeść, nawet jak to miała być tylko mała przekąska. Bez tego potrafiłam zapomnieć o jedzeniu na cały dzień. Po około trzech miesiącach to uczucie „braku głodu” u mnie przeszło i apetyt wrócił do normy.

Ja brałam 150 mg, nigdy nie byłam na 300. W tamtym okresie potrzebowałam zrzucić wagę — miałam stan przedcukrzycowy i ważyłam ~95 kg . W ciągu roku zeszłam z ~95 kg do ~64 kg bez restrykcyjnego głodzenia się: jadłam zdrowo, 5 małych posiłków dziennie, byłam umiarkowanie aktywna (głównie spacery). Nie głodziłam się, wręcz przeciwnie — starałam się jeść regularnie, żeby nie wrócić do starych nawyków. Dodatkowo odstawiłam antykoncepcję hormonalną — myślę, że to też mi pomogło w utracie masy, więc efekt to raczej suma kilku rzeczy (Bupropion + zdrowsze jedzenie i ruch).

Bupropion jest też często stosowany u osób rzucających palenie, bo bardzo zmniejsza głód na nikotynę i inne zachcianki — u mnie pomogło to nie pić i nie podjadać. Schudłam bezpiecznie w ciągu roku i nie wróciłam do starych zachowań, więc jestem z siebie dumna.

Ogromnie ważna sprawa: jeśli na Bupropionie celowo nie jesz albo popadasz w anoreksję — rośnie ryzyko drgawek. To nie jest żart. Z tego powodu osobom z przeszłością anoreksji lekarze zwykle nie przepisują tego leku. Dlatego jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie jeść — ustaw sobie alarmy, miej pod ręką rzeczy, które na pewno dasz radę zjeść (u mnie na początku to były lody w kieszeni albo kanapki z wołowiną — coś kalorycznego i łatwego), i popracuj z tym, żeby nie dopuścić do niedożywienia.

Krótko o praktycznych trikach, które mi pomogły: przypomnienia w telefonie o jedzeniu, małe pojemniki z kalorycznymi przekąskami (masa orzechów, gotowe batony, lody), jedzenie tego mimo braku apetytu, stały plan 5 posiłków. Po miesiącu, kiedy apetyt był najmniejszy, pomagały mi tłuste rzeczy (kalorie i tłuszcz trzymały mnie na powierzchni), potem stopniowo wracało normalne jedzenie.