Stosując lek Concor Cor, który zawiera substancję czynną bisoprolol, zaleca się ostrożność w spożywaniu alkoholu. Bisoprolol jest lekiem z grupy beta-blokerów i jest przepisywany przede wszystkim w celu kontrolowania niektórych problemów z sercem, takich jak nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca czy dławica piersiowa.
Hej wszystkim, mam pytanie może trochę głupie, ale wolę zapytać zwykłych ludzi niż się zastanawiać. Czy stosując Concor Cor można pić alkohol? Biorę 2,5 mg od paru miesięcy i nie wiem, czy mogę sobie pozwolić na lampkę wina albo piwo na urodzinach. Jak to u Was wygląda?
Hej, ja biorę Concor Cor już prawie rok i powiem Ci tak: da się, ale trzeba z głową. Ja na początku też byłam przerażona, bo wszyscy straszyli, że padnę po jednym kieliszku. Pierwszy raz spróbowałam na imieninach u siostry — jedno małe piwo, wypite powoli. Nic mi się nie stało, poza tym że trochę szybciej poczułam „ciepełko”.
Ale jak raz wypiłam dwa kieliszki wina na weselu, to już było gorzej — kręciło mi się w głowie i miałam wrażenie, że jak szybko wstanę, to się przewrócę. Od tamtej pory trzymam się zasady: mało i powoli, najlepiej do jedzenia. Więc ogólnie tak — można, ale nie szalej, bo Concor trochę „wycisza”, a alkohol to potęguje.
Ja też biorę Concor Cor i powiem Ci szczerze: lampka wina mnie nie zabiła. Ale wiesz jak to jest — jednego dnia ok, drugiego nie.
Raz wypiłam piwo po całym dniu biegania i to był błąd, bo ciśnienie mi tak spadło, że czułam się jak flak — nogi miękkie, oczy półprzymknięte, mąż się śmiał, że wyglądałam jak po trzech butelkach. A to było jedno piwko! Potem zaczęłam pić tylko wtedy, kiedy jestem wypoczęta i po jedzeniu.
Także można, ale organizm reaguje różnie. I serio — nie pij na pusty żołądek, bo to najgorzej wchodzi przy Concorze.
No jasne, że można, tylko nie od razu pół litra na raz. Ja biorę Concor Cor i czasem wypiję jakieś wino, jak dzieci wreszcie zasną i mam święty spokój. I żyję. Ale powiem Ci historię: moja koleżanka (ta co zawsze przesadza) walnęła trzy drinki na grillu, bo „przecież ma małą dawkę”. No i potem siedziała na krześle jak manekin, bo jej się tak kręciło w głowie, że bała się ruszyć. Mówiła, że jej serce biło jakby „za cicho” i myślała, że jej zanikło. Ja tam piję jedno i mam koniec imprezy — bo przy Concorze człowiek szybciej odczuwa wszystko. Także tak: możesz pić, ale serio z umiarem, bo Concor robi z alkoholu większego „kopa” niż zwykle.