Podczas stosowania Ezehron Duo należy zachować ostrożność w spożywaniu alkoholu, ponieważ może to zwiększyć ryzyko działań niepożądanych. Alkohol, szczególnie w dużych ilościach, może wpływać na metabolizm wątroby, co w połączeniu z lekami obniżającymi poziom cholesterolu, takimi jak Ezehron Duo, zwiększa potencjalne ryzyko uszkodzenia wątroby oraz innych działań niepożądanych związanych z leczeniem. Ponadto, zarówno alkohol, jak i Ezehron Duo mogą wpływać na poziom trójglicerydów we krwi, a nadmierne spożycie alkoholu może prowadzić do ich wzrostu, co osłabia efektywność leku w kontrolowaniu poziomu lipidów.
Mam pytanie do osób, które biorą Ezehron Duo na cholesterol. Lekarz przepisał mi go jakieś dwa miesiące temu, bo miałam bardzo wysoki LDL i sama dieta już nie dawała rady. Ogólnie lek chyba działa, bo ostatnio robiłam badania i wyniki się poprawiły, ale mam jedną wątpliwość. Czy przy Ezehron Duo można czasem napić się alkoholu?
Nie chodzi mi o jakieś imprezy czy picie codziennie, tylko raczej normalne sytuacje – np. lampka wina do kolacji albo jakieś piwo w weekend. Trochę się naczytałam o statynach i jedni piszą, że alkohol to absolutnie nie, a inni że mała ilość nie robi różnicy.
Trochę się też zastanawiam, bo lek działa na wątrobę, a wiadomo jak jest z alkoholem. Czy ktoś z Was bierze Ezehron Duo i zdarza mu się napić czegoś od czasu do czasu? Jak to wygląda u Was w praktyce – czy lekarz coś mówił na ten temat?
U mnie wyglądało to tak, że mój mąż bierze Ezehron Duo już prawie rok, więc trochę się tym interesowałam. On też na początku miał dokładnie takie samo pytanie jak Ty. Cholesterol miał bardzo wysoki, ponad 250 całkowity, LDL też kosmos, więc lekarz w końcu zmienił mu leczenie i dał właśnie ten lek. Na pierwszej wizycie zapytał wprost o alkohol, bo wiadomo – czasem jest jakieś spotkanie rodzinne czy grill latem. Lekarz powiedział mu wtedy mniej więcej tyle, że od czasu do czasu kieliszek wina albo jedno piwo raczej nie jest problemem, ale żeby nie robić z tego regularnego picia. Chodzi głównie o to, że lek działa w wątrobie i alkohol też, więc jak ktoś pije dużo i często, to może być gorzej dla organizmu. Mój mąż np. raz na jakiś czas wypije piwo w weekend albo kieliszek wina na jakiejś imprezie rodzinnej i nic się nie dzieje. Badania robi co kilka miesięcy i wyniki wątroby ma normalne. Cholesterol też mu ładnie spadł, więc wygląda na to, że leczenie działa.
Ja też się nad tym zastanawiałam, bo Ezehron Duo biorę od około 4 miesięcy. U mnie historia była taka, że cholesterol wyszedł wysoki zupełnie przypadkiem przy zwykłych badaniach. Myślałam, że to jakaś pomyłka, ale powtórzyłam badania i niestety wynik podobny. Lekarz najpierw kazał mi zmienić dietę, mniej tłustych rzeczy, więcej ruchu, ale po pół roku nadal LDL był za wysoki, więc dostałam właśnie ten lek.
Pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu to oczywiście czytanie internetu i też natknęłam się na temat alkoholu. Trochę się przestraszyłam, bo czasem w weekend lubię wypić kieliszek wina do kolacji. Na kolejnej wizycie zapytałam lekarza i powiedział mi bardzo spokojnie, że mała ilość alkoholu od czasu do czasu nie jest problemem, tylko żeby nie robić z tego regularnego nawyku.
Powiedział też, że ważniejsze jest to, żeby pilnować badań wątroby i obserwować organizm. Ja robiłam badania po trzech miesiącach i wszystko było w normie, a cholesterol spadł naprawdę fajnie. LDL miałam ponad 160, a teraz jest trochę ponad 90.
Więc z mojego doświadczenia wygląda to tak, że lampka wina raz na jakiś czas raczej nic złego nie zrobi, ale oczywiście każdy organizm jest trochę inny. Najważniejsze to chyba nie przesadzać i robić kontrolne badania.
U mnie temat alkoholu przy Ezehron Duo też się pojawił, bo ja pracuję w gastronomii i czasem zdarza się jakaś degustacja wina czy coś w tym stylu. Lekarz przepisał mi ten lek około roku temu, bo mam rodzinne problemy z cholesterolem – mój tata miał zawał przed sześćdziesiątką, więc lekarz stwierdził, że trzeba to kontrolować wcześniej.
Na początku trochę się bałem, że będę musiał całkowicie zrezygnować z alkoholu, ale lekarz powiedział mi, że najważniejszy jest umiar. Wytłumaczył mi, że problem pojawia się głównie wtedy, gdy ktoś pije dużo i regularnie, bo wtedy wątroba ma więcej pracy.
Ja teraz po prostu staram się nie przesadzać. Jak jest jakaś okazja, to wypiję jedno piwo albo kieliszek wina i tyle. Nie zauważyłem żadnych problemów, a badania mam robione regularnie. Co ciekawe, cholesterol spadł mi naprawdę mocno – wcześniej LDL był około 170, a teraz jest coś koło 95.