Czy Triderm można stosować na pryszcze?

Triderm to lek, który składa się z kortykosteroidu (betametazonu), antybiotyku (gentamycyny) i przeciwgrzybiczego, przeznaczony do leczenia schorzeń skóry o podłożu zapalnym, bakteryjnym i grzybiczym. Nie jest przeznaczony do leczenia pryszczy czy trądziku, ponieważ zawarty w nim kortykosteroid może pogorszyć stan skóry, zwiększając ryzyko infekcji, zaczerwienienia i podrażnienia.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/triderm/czy-triderm-mozna-stosowac-na-pryszcze/

Proszę o poradę, bo już naprawdę nie wiem, w którą stronę iść. Córka ma 10 lat i od jakiegoś czasu bardzo mocno wysypało jej plecy, głównie górną część, przy karku i ramionach. Na zdjęciu trochę to widać, ale na żywo wygląda gorzej, bo skóra jest cała nierówna, zaczerwieniona i miejscami szorstka.

Część zmian wygląda jak typowe pryszcze — robią się czerwone, bolesne, czasem z białą końcówką. Ale dużo z nich nie wygląda jak zwykły trądzik, tylko bardziej jak drobna wysypka, takie grudki pod palcami, suche i chropowate. Niektóre miejsca są jakby przesuszone, a inne bardziej zapalne. Córka mówi, że czasem ją to boli albo przeszkadza, szczególnie jak się spoci albo jak ubranie ociera o plecy.

Wypróbowałyśmy już naprawdę dużo rzeczy — jakieś maści, kremy, żele do mycia, delikatniejsze kosmetyki, nawet zmieniałam płyn do prania i pilnowałam, żeby dobrze spłukiwać ubrania. Mam wrażenie, że zamiast lepiej, jest coraz gorzej. Zastanawiam się, czy to może być początki trądziku młodzieńczego, bo córka ma 10 lat i może hormony już zaczynają działać, ale z drugiej strony te suche, szorstkie miejsca trochę mnie zastanawiają.

Ktoś mi podpowiedział Triderm, ale mam duże wątpliwości. Wiem, że to nie jest zwykła maść na pryszcze, tylko mocniejszy lek ze sterydem, antybiotykiem i składnikiem przeciwgrzybiczym. Boję się, że jeśli to jest trądzik, to Triderm może tylko chwilowo przygasić zaczerwienienie, a potem pogorszyć sprawę. Szczególnie że to dziecko, więc nie chcę eksperymentować z czymś tak mocnym.

Czy ktoś miał u dziecka coś podobnego na plecach — takie połączenie krostek, pryszczy z białą końcówką i suchej, szorstkiej wysypki? Czy to u Was okazało się trądzikiem, uczuleniem, reakcją na szampon, proszek, pot, ubrania albo czymś hormonalnym? I czy ktoś stosował Triderm w podobnej sytuacji, czy raczej lepiej od razu odpuścić taki pomysł i iść bardziej w dermatologa oraz leczenie typowo przeciwtrądzikowe?

@Ilidanio0 Ja bym Tridermu na takie plecy nie dawała, szczególnie u 10-latki. To nie jest maść na trądzik ani na zwykłe pryszcze. Tam jest steryd, antybiotyk i lek przeciwgrzybiczy, więc można sobie narobić więcej problemu niż pożytku, jeśli to jest trądzik młodzieńczy albo zapalenie mieszków.

U mojej córki wyglądało podobnie — plecy, ramiona, trochę twarz. Też najpierw próbowałam różnych kosmetyków i maści, a potem dermatolog dobrał leczenie i dopiero wtedy była poprawa. Po około dwóch miesiącach plecy wyglądały dużo lepiej, ale trzeba było konsekwencji, a nie smarowania wszystkim po kolei. Przy trądziku często potrzeba preparatu typowo na trądzik, a nie sterydowej maści.

Sprawdź też, czy to nie jest od włosów i szamponu. U mojej córki wysypywało dokładnie kark, górę pleców i ramiona, bo po myciu włosów odżywka i szampon spływały po plecach i nie były dobrze zmywane. Jak zaczęła myć najpierw włosy, potem dokładnie plecy osobnym delikatnym żelem, a włosy suszyć tak, żeby nie leżały mokre na skórze, było dużo lepiej.

Tridermu bym nie stosowała na takie coś. Jeśli to są pryszcze, potówki, zapchane mieszki albo reakcja na kosmetyki, to steryd może tylko zamaskować temat. Na początku niby zaczerwienienie zejdzie, a potem może być jeszcze większy wysyp. Przy plecach u nastolatków często winne są pot, włosy, szampony, odżywki, obcisłe ubrania i hormony.

To może być trądzik młodzieńczy, bo 10 lat to wcale nie jest za wcześnie. U nas zaczęło się właśnie od pleców, potem doszły ramiona i dopiero później twarz. Były i ropne pryszcze, i takie drobne szorstkie krostki. Żadne domowe maści nie pomagały, a niektóre tylko przesuszały skórę jeszcze bardziej.

Triderm absolutnie nie jako pierwsza opcja na pryszcze. To mocny lek i nie leczy przyczyny trądziku. Przy trądziku stosuje się inne rzeczy — żele z kwasem salicylowym, nadtlenek benzoilu, retinoidy albo inne preparaty dobrane do wieku i skóry. U dziecka lepiej nie działać w ciemno, bo można podrażnić plecy tak, że potem wszystko piecze i robi się jeszcze bardziej czerwone.

U nas podobnie wyglądało połączenie trądziku i podrażnienia skóry. Córka miała krostki z białymi końcówkami, ale też dużo takich suchych grudek. Pogarszało się po spoceniu, po wf-ie i po noszeniu syntetycznych bluzek. Pomogła zmiana żelu pod prysznic, luźniejsze bawełniane rzeczy, częstsza zmiana piżamy i pościeli oraz mycie pleców po spoceniu. Triderm bym zostawiła w spokoju, bo to nie jest krem pielęgnacyjny ani lek „na wszelki wypadek”. Jeśli jest podejrzenie zakażenia bakteryjnego, grzybiczego albo jakiejś konkretnej dermatozy, to wtedy można rozważać takie leki, ale na zwykły trądzik albo krostki na plecach to nie jest dobre rozwiązanie. Steryd może pogorszyć trądzik i potem trudniej dojść, co było pierwotnym problemem.

Ja bym poszła w stronę dermatologa, bo przy takich plecach szkoda dziecka i czasu. Moja córka też miała „pół apteki” wypróbowane i nic, a po dobranym leczeniu była ogromna różnica. Czasem trzeba sprawdzić, czy to trądzik, zapalenie mieszków, alergia kontaktowa, reakcja na kosmetyki albo coś związanego z dojrzewaniem.

Tridermu nie używałabym na własną rękę. W internecie często ktoś poleca, bo „pomogło na plamy”, ale przy trądziku to może być pułapka. Steryd potrafi szybko przyciszyć stan zapalny, ale nie odblokowuje porów, nie reguluje sebum i nie rozwiązuje problemu krostek. U dziecka lepiej nie eksperymentować z tak mocną maścią, tylko ustalić, czy to faktycznie trądzik i wtedy leczyć konkretnie pod to.