Czy Trittico obniża ciśnienie?

Tak, lek Trittico może obniżać ciśnienie tętnicze u niektórych pacjentów. Trittico działa jako antagonista receptora 5-HT2A, co prowadzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, a tym samym może obniżyć ciśnienie krwi.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/trittico/czy-lek-trittico-obniza-cisnienie

Czy Trittico może powodować niskie ciśnienie? Niedawno zacząłem brać 50 mg Trittico na sen. Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale jednocześnie schodzę ze zolpidemu, u mnie był to lek typu Nasen/Stilnox, i co wieczór biorę też Circadin.

Od kiedy zacząłem brać Trittico i zmniejszać zolpidem, czuję się trochę dziwnie. Mam bóle głowy i częste zawroty przy wstawaniu z pozycji siedzącej do stojącej. Miałem też problem z wejściem pod górkę, co wcześniej raczej mi się nie zdarzało. Potem zmierzyłem ciśnienie i pierwszy raz w życiu wyszło mi wyraźnie niskie, a nie takie normalne, pośrodku normy. Pierwszy pomiar pokazał 81/57 przy pulsie 50. Odczekałem pięć minut i drugi wynik był tylko minimalnie lepszy: 82/50, ale już z pulsem 62.

To, jak się czuję, pasuje mi do niskiego ciśnienia, więc wydaje się możliwe, że ma to związek z Trittico. Poszukałem też trochę informacji i wygląda na to, że obniżenie ciśnienia może być dość typowym działaniem niepożądanym tego leku.

Jestem ciekawy, czy ktoś jeszcze miał spadki ciśnienia po Trittico. Jeśli dalej braliście lek, to ciśnienie cały czas zostawało niskie czy po czasie się ustabilizowało? A jeśli było niskie przez cały czas brania, to czy wróciło do normy po odstawieniu?

Brałem Trittico 50–100 mg doraźnie na sen i jedynym skutkiem ubocznym był u mnie zatkany nos, trochę dziwne, ale do przeżycia — aż do ostatniego tygodnia. Mam nadciśnienie, więc ciśnienie mam kontrolowane lekiem z lizynoprylem, żeby utrzymać je w normie. U mnie „normalne” i tak potrafi być wyższe, dziś rano miałem 149/84 i to był dla mnie całkiem dobry wynik.

Ale wczoraj wieczorem naprawdę się przestraszyłem, bo ciśnienie spadło mi do 87/50. Już wcześniej po Trittico czułem zawroty głowy i byłem taki zamroczony, ale zrzucałem to na to, że wziąłem pełną dawkę 100 mg. Kiedy jednak w nocy doszły problemy z oddychaniem i zmierzyłem ciśnienie, mocno mnie to przeraziło.

Dziś rano na wszelki wypadek pominąłem lek na ciśnienie. Do tego od jakiegoś czasu mam co noc objawy zespołu niespokojnych nóg, ale w lutym miałem też stabilizację kręgosłupa od T10 do miednicy, więc cały czas zrzucałem różne objawy na inne problemy zdrowotne. Po tym spadku ciśnienia zacząłem szukać informacji i trafiłem na ten wątek. Coraz bardziej jestem przekonany, że ten spadek ciśnienia i niespokojne nogi mogą być po Trittico, więc nie planuję go dalej brać.

Trzeba było powiedzieć o tym psychiatrze. Trittico nie powinno być łączone bez kontroli z lekami regulującymi nadciśnienie.

U mnie ciśnienie po Trittico też jest ekstremalnie niskie — dziś wcześniej miałem 78/59. To już niebezpiecznie nisko. Twoje wyniki też są niepokojąco niskie, bo przy takich wartościach można zemdleć. Zamierzam porozmawiać z psychiatrą o zejściu z tego leku.

Jeśli ciśnienie cały czas utrzymuje się tak nisko i masz zawroty głowy, bóle głowy albo podobne objawy, to serio warto znaleźć inne rozwiązanie. Po odstawieniu, kiedy lek zejdzie już z organizmu, ciśnienie powinno wrócić do normy.

Dostałem Trittico na lepszy sen, bo mam problemy ze snem przez lęk. Zaczynałem od 25 mg, potem dawka została zwiększona do 50 mg, żeby lek działał mocniej. Biorę 50 mg od prawie dwóch tygodni i dziś rano ciśnienie spadło mi do 99/58. Wcześniej miałem zwykle okolice 120 na wysokie 70–80.

Czuję zawroty głowy za każdym razem, kiedy wstaję z siedzenia, a przez cały dzień jestem lekko otumaniony, słaby i trochę niestabilny. Lek faktycznie pomaga mi spać, ale ten skutek uboczny mi się nie podoba, bo przy zbyt niskim ciśnieniu może zrobić się niebezpiecznie. Zamierzam napisać do lekarza i zapytać, co o tym myśli.

Wziąłem 100 mg Trittico i miałem najgorszą noc w życiu. Tabletka była około 40 minut przed snem. Kiedy wstałem z kanapy, żeby iść na górę do łóżka, nagle zrobiło mi się bardzo źle i ledwo dotarłem do toalety. Oddałem mocz na siedząco, bo nie czułem się na siłach stać.

Potem zaczęło mnie coraz bardziej zginać, aż straciłem przytomność i uderzyłem głową o podłogę. Miałem też coś jak krótkie, dwusekundowe drgawki. Leżałem na ziemi około dwóch minut i ledwo doczołgałem się do łóżka.

Spałem tylko dwie godziny, potem się obudziłem i już nie mogłem zasnąć. Byłem jak sparaliżowany — wystarczyło, że minimalnie się poruszyłem, na przykład przekręciłem z boku na plecy, i znowu byłem blisko utraty przytomności. Do tego miałem silne nudności, prawie wymiotowałem i oblewały mnie poty, dosłownie całe ciało i twarz. Powtórzyło się to chyba z 15 razy w ciągu nocy, za każdym razem, kiedy się poruszyłem.

Minęły już 34 godziny, a ja dalej mam niskie ciśnienie i muszę poruszać się bardzo powoli. Czy ktoś miał coś podobnego?

U mnie ciśnienie się ustabilizowało — nie było już absurdalnie niskie, ale nadal niższe niż moje normalne wartości. Poza tym nie miałem po Trittico innych większych skutków ubocznych, ale teraz po około roku stopniowo z niego schodzę, bo mam wrażenie, że ogólnie niewiele mi dał, a wolę wrócić do swojego normalnego ciśnienia.