Ostatnio przeczytałem artykuł o tym leku i trochę się nad tym zastanawiam… Czy używacie go czasem na noc? Mam na myśli sytuacje, gdy nagle zaczynacie mieć duszności w środku nocy. Nie wiem, czy to tylko u mnie, ale czasami budzę się z uczuciem, że nie mogę złapać tchu, i trwa to kilka minut. Nie mam regularnych ataków astmy, przynajmniej tak mi się wydaje, ale zdarzają się takie momenty. Zastanawiam się, czy Ventolin by pomógł, czy lepiej próbować czegoś innego? Dzięki z góry za każdą odpowiedź, chętnie poznam Wasze doświadczenia!