Czy Vicebrol można brać na szumy uszne?

Tak, Vicebrol jest lekiem, który może być stosowany w leczeniu szumów usznych, szczególnie gdy mają one podłoże naczyniowe. Dzięki swoim właściwościom poprawiającym krążenie krwi, winpocetyna – substancja czynna zawarta w Vicebrol – może przyczynić się do lepszego ukrwienia obszarów mózgu i wewnętrznego ucha, co potencjalnie może zmniejszyć objawy szumów usznych. Szumy uszne o podłożu naczyniowym często wynikają z nieprawidłowości w przepływie krwi, dlatego poprawa krążenia może przynieść ulgę w tych objawach.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/vicebrol/czy-lek-vicebrol-mozna-brac-na-szumy-uszne/

Mam pytanie do osób, które brały Vicebrol. Od kilku miesięcy mam problem z szumami w uszach. To nie jest taki zwykły szum po głośnym koncercie, tylko taki ciągły pisk albo jakby syczenie w jednym uchu. Najgorzej jest wieczorem, jak jest cicho w domu. Wtedy człowiek dopiero zaczyna to słyszeć i naprawdę potrafi to doprowadzić do szału.

Byłam już u lekarza rodzinnego, później u laryngologa. Badania słuchu niby wyszły w miarę ok, ale lekarz powiedział, że czasami szumy uszne mogą być związane z krążeniem w mózgu albo w uchu wewnętrznym. Przepisał mi właśnie Vicebrol i powiedział, że u części osób pomaga.

Problem w tym, że ja wcześniej o tym leku nigdy nie słyszałam i trochę się zastanawiam czy faktycznie ktoś odczuł poprawę przy szumach usznych. Czy ktoś z Was brał Vicebrol właśnie na taki problem? Czy szumy się zmniejszyły albo chociaż były mniej uciążliwe? I po jakim czasie coś zaczęło się zmieniać?

Ja miałam bardzo podobny problem, dlatego się odezwę. U mnie zaczęło się jakieś trzy lata temu. Najpierw sporadycznie, a potem praktycznie codziennie słyszałam w uchu taki wysoki pisk. Najgorzej właśnie wieczorem, jak jest cisza. Człowiek kładzie się spać i nagle tylko to słyszy.

Też chodziłam od lekarza do lekarza. Jeden mówił stres, drugi że może kręgosłup szyjny, trzeci że może krążenie. W końcu neurolog przepisał mi Vicebrol.

Powiem tak – cudów nie było, ale coś się zmieniło. Po jakimś miesiącu zauważyłam, że szumy są trochę słabsze i nie zwracam na nie aż takiej uwagi. Może nie zniknęły całkowicie, ale były mniej męczące.

Dodatkowo miałam wcześniej zawroty głowy i takie uczucie ciężkiej głowy. Po Vicebrolu to też trochę się poprawiło. Lekarz tłumaczył mi wtedy, że ten lek poprawia krążenie w mózgu i czasem przy problemach z uchem wewnętrznym też może pomóc.

Ja akurat Vicebrolu nie brałem, ale mój wujek brał go właśnie przez szumy uszne i zawroty głowy. Wujek ma ponad 60 lat i zaczęło się u niego od tego, że mówił że w jednym uchu słyszy ciągle takie „piszczenie”.

Najpierw myślał, że to od hałasu, bo kiedyś pracował przy maszynach. Ale później doszły zawroty głowy i lekarz powiedział, że to może być problem z krążeniem w głowie. Przepisał mu Vicebrol.

Z tego co pamiętam, wujek mówił że po kilku tygodniach było trochę lepiej. Nie że szumy zniknęły, ale przestały być aż tak głośne. On sam mówił, że najważniejsze było to, że przestał się na tym tak skupiać.