Nie, Zahron nie jest lekiem przeznaczonym do obniżania ciśnienia tętniczego krwi; jego głównym zadaniem jest obniżanie poziomu cholesterolu we krwi. Zahron, zawierający substancję czynną rosuwastatynę, jest statyną stosowaną w celu zmniejszenia wysokich poziomów cholesterolu LDL („złego” cholesterolu), trójglicerydów w osoczu oraz zwiększenia poziomu cholesterolu HDL („dobrego” cholesterolu) u pacjentów z hipercholesterolemią lub innymi formami zaburzeń lipidowych. Statyny, poprzez kontrolę poziomu cholesterolu, przyczyniają się do zmniejszenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, takich jak choroba wieńcowa, zawał serca czy udar mózgu, które mogą być pośrednio związane z wysokim ciśnieniem krwi. Jednak bezpośredni wpływ Zahron na ciśnienie tętnicze nie jest jego głównym działaniem terapeutycznym.
Dostałam go od lekarza jakieś 3 tygodnie temu, bo wyszedł mi wysoki cholesterol w badaniach. Mam 45 lat i niestety w rodzinie dużo problemów z sercem, więc lekarz powiedział że lepiej zacząć leczenie wcześniej. Tylko zauważyłam jedną rzecz i sama nie wiem czy to przypadek. Od kiedy zaczęłam brać Zahron wieczorem, to czasami rano mam trochę niższe ciśnienie niż zwykle. Zawsze miałam takie w okolicach 135/85, a teraz czasem jest nawet 120/75. Z jednej strony niby dobrze, ale zaczęłam się zastanawiać czy to przez lek czy może coś innego.
Dodam jeszcze że trochę zmieniłam dietę, bo się przestraszyłam wyników. Mniej tłustego jedzenia, trochę więcej spacerów, no i mniej słodyczy (chociaż nie zawsze się udaje ). Dlatego już sama nie wiem czy to przez Zahron czy przez zmianę stylu życia.
U mnie było trochę podobnie, chociaż powód brania leku ten sam – cholesterol. Ja dostałem Zahron jakieś pół roku temu, bo w badaniach wyszedł mi wysoki LDL i lekarz powiedział że trzeba to ogarnąć zanim zrobi się miażdżyca. Na początku też zacząłem wszystko obserwować, bo człowiek jak zaczyna nowy lek to nagle zwraca uwagę na każdy szczegół. Ja też mierzę ciśnienie w domu, bo ojciec miał nadciśnienie. I powiem tak – nie zauważyłem żeby Zahron specjalnie obniżał ciśnienie. Natomiast zauważyłem jedną rzecz. Jak człowiek dostaje taki lek to często przy okazji zaczyna zmieniać trochę życie. Ja np. zacząłem mniej jeść tłustego jedzenia, trochę schudłem i zacząłem chodzić na spacery z psem. I wtedy faktycznie ciśnienie mi się poprawiło, ale bardziej przez styl życia niż przez sam lek. Moja mama też bierze statyny od lat i mówiła że lekarz jej tłumaczył że to lek na cholesterol, a nie na ciśnienie. Ale jak poprawi się cholesterol i trochę człowiek schudnie, to cały układ krążenia działa lepiej.
U mnie akurat ciśnienie się nie zmieniło. Natomiast u męża było trochę inaczej, bo on jak dostał lek na cholesterol to jednocześnie lekarz kazał mu schudnąć i ograniczyć jedzenie wieczorem. No i jak zrzucił kilka kilo to nagle się okazało że i cholesterol lepszy i ciśnienie też spadło.
Czasem człowiek myśli że to przez lek, a tak naprawdę zmienia kilka rzeczy naraz. Ja np. jak dostałam wyniki cholesterolu to się przeraziłam i nagle zaczęłam czytać etykiety w sklepie, mniej smażonego, więcej warzyw.