Ja biorę Depakine Chrono od kilku miesięcy i z mojego doświadczenia to nie jest takie uspokajanie wprost. To nie działa od razu i nie daje efektu „o, spokój, cisza”. Raczej po czasie człowiek zauważa, że jest mniej napięty od środka, jakby ktoś ściszył radio w głowie. Znam też dziewczynę, która bierze to na padaczkę i mówi dokładnie to samo – nie czuje się uspokojona, tylko bardziej stabilna. U mnie senność była na początku, potem minęła. Jak ktoś się spodziewa tabletki na nerwy, to może się rozczarować, ale jak ktoś chce przestać żyć na ciągłym wkurzeniu i napięciu, to może się pozytywnie zaskoczyć.