Depralin najlepiej przyjmować rano. To zmniejsza ryzyko bezsenności i lepiej współgra z jego działaniem aktywizującym.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/depralin/czy-depralin-mozna-brac-na-noc/
Depralin najlepiej przyjmować rano. To zmniejsza ryzyko bezsenności i lepiej współgra z jego działaniem aktywizującym.
Od tygodnia biorę Depralin (10 mg) i mam pytanie – lepiej brać go rano czy wieczorem? Lekarka nic konkretnego nie powiedziała, tylko że „jak mi wygodnie”. Ale ja nie wiem, co będzie „wygodnie”, bo dopiero zaczynam i już czuję się trochę rozbita. Rano jestem otępiała, wieczorem się rozkręcam, ale jak wezmę lek wieczorem, to boję się, że nie zasnę. A jak rano, to przez pół dnia czuję się, jakby mnie przejechał walec. Jak to było u Was? Kiedy najlepiej brać ten lek, żeby jakoś normalnie funkcjonować?
Sama walczę z lękami od lat, a Depralin to mój czwarty lek w ciągu ostatnich dwóch lat. U mnie zaczęło się po porodzie – totalna rozsypka, baby blues przerodził się w depresję, nie spałam, nie jadłam, myślałam, że zwariuję. Próbowałam najpierw psychoterapii, potem zioła, ale dopiero jak weszłam na Depralin to zaczęłam czuć, że wracam do siebie.
Też się zastanawiałam, rano czy wieczorem, i na początku brałam wieczorem, bo byłam wykończona emocjonalnie i miałam nadzieję, że pomoże mi zasnąć. No i owszem – sen był twardszy, ale rano? Masakra. Budziłam się jak zombie, oczy otwarte, a mózg w trybie offline. Do tego poty, suchość w ustach i ta okropna mgła w głowie. Jakbym całą noc miała kaca po imprezie, tylko że zero imprezy…
Potem przestawiłam się na poranek – biorę zaraz po śniadaniu. I to był strzał w dziesiątkę! Przez pierwsze dni i tak było ciężko, wiadomo, organizm się przyzwyczaja, ale po 2-3 tygodniach wstałam rano i… coś się zmieniło. Mniej lęków, mniej napięcia w brzuchu, zaczęłam znów wychodzić z domu bez paniki. Tylko ostrzegam – ten lek ma takie działanie trochę pobudzające, więc wieczorem to dla mnie był dramat – kręciło mnie, nie mogłam zasnąć, w głowie tysiąc myśli.
Ale! Mam koleżankę, która bierze wieczorem i sobie chwali – bo u niej lek działa raczej usypiająco. Tak że wiesz… każdy organizm jest inny. Ale statystycznie – większość ludzi lepiej toleruje Depralin rano.
Podsumowując – spróbuj rano, ale obserwuj siebie. I pamiętaj – pierwsze tygodnie to nie wyznacznik. Ja przez pierwszy tydzień chciałam rzucać wszystko w cholerę, ale potem się unormowało. Dasz radę, serio. Trzymam za Ciebie kciuki i pisz, jakby co ![]()