Pierwsze efekty Feroplexu pojawiają się zazwyczaj po kilkunastu dniach, natomiast pełne uzupełnienie niedoboru żelaza trwa kilka tygodni, a często nawet kilka miesięcy.
Mam pytanie do osób, które brały Feroplex. Kiedy u Was pojawiły się pierwsze efekty? Biorę go dopiero od niecałych dwóch tygodni na niedobór żelaza i szczerze mówiąc dalej czuję się jak flak z olejem – zmęczona, senna, zero energii. Zastanawiam się, czy to normalne i czy po prostu trzeba dać mu więcej czasu, czy może coś jest nie tak. Wyniki miałam kiepskie, ferrytyna prawie na zerze, więc może organizm wolno się zbiera. Jak to było u Was, po jakim czasie poczuliście różnicę?
U mnie to wcale nie było tak, że po tygodniu nagle jak ręką odjął. Też brałam Feroplex i na początku byłam strasznie rozczarowana, bo liczyłam, że szybko „postawi mnie na nogi”. Pierwsze dwa tygodnie zero szału, dalej senność i brak sił, już myślałam, że to w ogóle nie działa. Dopiero po jakichś trzech tygodniach zaczęłam zauważać, że łatwiej mi się wstaje rano i nie padam o 14 na twarz. A wyniki krwi poprawiły się dopiero po ponad miesiącu. Z tego co wiem i co mi mówiły koleżanki, żelazo działa wolno i trzeba cierpliwości. U mnie najlepiej było po około 2 miesiącach, wtedy dopiero poczułam, że wracam do normalności.
Ja mogę napisać z doświadczenia swojego i pół rodziny U mnie Feroplex był po operacji, mama brała po anemii, a koleżanka po bardzo obfitych miesiączkach. I u każdej z nas było inaczej. Ja pierwszą poprawę poczułam po jakichś 10–14 dniach, tak bardziej „w głowie”, że nie kręci się tak bardzo i mogę dłużej funkcjonować. Mama mówiła, że u niej dopiero po miesiącu coś ruszyło, a koleżanka potrzebowała prawie dwóch miesięcy, żeby przestać być wiecznie zmęczona. Z tego co się naczytałam i nasłuchałam, to Feroplex nie działa jak kawa czy witamina C – on musi odbudować zapasy żelaza, a to trwa. Także jak dopiero zaczynasz, to daj mu czas, bo szybkie efekty to raczej rzadkość.