Hydroksyzyna przed lotem

Hydroksyzyna może być stosowana przed lotem, jeśli lęk przed lataniem powoduje silne napięcie, panikę, gonitwę myśli albo problemy z uspokojeniem się przed startem.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/hydroksyzyna/hydroksyzyna-przed-lotem-na-lek-przed-lataniem/

Mam ogromny lęk wysokości. Dosłownie już jako dziecko potrafiłam hiperwentylować od samego patrzenia na wysokie budynki albo nawet chmury. U mnie ten lęk nie polega tyle na strachu przed samym upadkiem, tylko bardziej na tym, że będę uwięziona tak wysoko, wpadnę w panikę, zacznę hiperwentylować i nie będę mogła po prostu stamtąd uciec. Przeraża mnie też sama świadomość, że podczas lotu dzieli mnie od ziemi ogromna odległość i nie mam żadnej możliwości „wrócić na dół”, dopóki samolot nie wyląduje.

Od około 7 lat codziennie biorę fluoksetynę i bardzo mi pomogła na ogólny lęk. Mam 19 lat. Nigdy wcześniej nie leciałam samolotem, ale pojutrze mam lot z koleżanką i jej rodziną, więc lekarka przepisała mi na tę sytuację hydroksyzynę. Wrzucam też zdjęcie opakowania, które mam już przygotowane w torebce, bo właśnie to mam ze sobą na ten lot.

Lekarka powiedziała mi, żebym wzięła jedną tabletkę 25 mg, a po 30 minutach kolejną i że to powinno mnie uspokoić. Przetestowałam to w domu i szczerze mówiąc, 50 mg nie zrobiło na mnie jakiegoś większego wrażenia. Byłam trochę bardziej zmęczona, ale nadal całkiem przytomna i dalej nie potrafiłam sobie wyobrazić, że będę ponad 9000 metrów nad ziemią.

Zastanawiam się, czy nie wziąć 100 mg hydroksyzyny naraz, około godzinę przed startem, czyli 4 tabletki po 25 mg. Nie wiem, jaki to będzie miało wpływ na mój organizm, ale mam nadzieję, że pomoże mi przetrwać ten lot. Sam lot trwa 4 godziny, więc z jednej strony nie jest bardzo długi, ale z drugiej też nie aż taki krótki.

Czy ktoś miał podobny lęk albo doświadczenie z braniem hydroksyzyny, żeby choć trochę się uspokoić przed lotem? Każda opinia będzie dla mnie bardzo cenna, bo strasznie się stresuję.

AKTUALIZACJA POSTU: POLECIAŁAM i lek zadziałał naprawdę dobrze!! Nadal musiałam się momentami trochę uspokajać sama, ale zdecydowanie zeszło ze mnie napięcie i poczułam się luźniej. Do tego przespałam jakieś 2 godziny, więc wyszło całkiem super.

Brałam hydroksyzynę przed lotami i u mnie działała. Zwykle biorę tylko jedną tabletkę 25 mg, ale jestem kobietą i wiadomo, że masa ciała oraz reakcja organizmu mogą się różnić u każdej osoby. W sumie lekkie przymulenie albo senność w samolocie nie musi być czymś złym, bo czas szybciej mija i łatwiej nie nakręcać się tym, co się dzieje wokół.

U mnie najgorszy moment jest tuż przed boardingiem — wtedy zaczynam panikować, robi mi się słabo i czuję, że zaraz się nakręcę. Hydroksyzyna nie sprawia, że nagle kompletnie przestaję się bać, ale bardzo pomaga mi na fizyczne objawy paniki. Nadal jestem zdenerwowana, ale dużo rzadziej mam zawroty głowy, kołatanie serca i hiperwentylację, a to już jest ogromna ulga.

Więc u mnie to działa bardziej tak, że lęk dalej gdzieś jest w głowie, ale ciało nie reaguje aż tak gwałtownie. Dzięki temu łatwiej wejść na pokład, usiąść i przeczekać ten najgorszy moment przed startem.

Okej, rozumiem, dziękuję bardzo!! A ile czasu przed lotem polecałabyś ją wziąć?

U mnie najlepiej sprawdziło się wzięcie jej około 40 minut przed faktycznym wejściem do samolotu :slight_smile:

Mam okropny lęk przed lataniem, a mój lekarz nie chce mi przepisać nawet 1–2 tabletek Xanaxu / alprazolamu ani niczego podobnego. Zna mnie od wielu lat, naprawdę od dawna jestem jego pacjentką. Dlatego pytam teraz o coś innego. Jestem też pielęgniarką i on dobrze wie, że mam bardzo silne stany lękowe.

Powiedział mi, żebym wzięła Aviomarin, ale przy takim poziomie stresu mam wrażenie, że u mnie to „przepala się” w jakieś 15 minut i prawie nic nie daje. Przecież człowiek nie uzależni się od 1–2 tabletek wziętych tylko po to, żeby przetrwać lot. Mam nadzieję, że jednak mi coś przepisze. No ręce opadają :woman_facepalming:t2:

Ta aktualizacja bardzo mi pomogła. Dziękuję, że odpisałaś i podzieliłaś się swoim doświadczeniem.

Jutro mam lecieć samolotem, a ja praktycznie w ogóle nie latam i jestem przerażona. Nie mogę pozbyć się tego lęku, który już teraz mnie trzyma, mimo że lot jest dopiero jutro.

Właśnie dziś odebrałam receptę od lekarki na ten sam lek — hydroksyzynę. Zaczęłam googlować, czy faktycznie może mi pomóc przed lotem, i tak trafiłam na ten post.

Jeszcze raz naprawdę Ci dziękuję za to, że opisałaś swoje odczucia i jak to u Ciebie wyglądało. Czytam takie doświadczenia i trochę się nimi uspokajam, bo sama myśl, że jutro muszę wsiąść do samolotu, dosłownie ściska mnie w klatce i paraliżuje. Pomaga mi słyszeć, jak inne osoby sobie z tym poradziły.

Cieszę się, że udało Ci się odbyć ten lot!! :slight_smile: