Ile można schudnąć w miesiąc na Wegovy?

Po miesiącu najczęściej jest to około ~1–3% masy ciała (średnio ~2%), bo zwykle jesteś jeszcze na dawce 0,25 mg; jedni schudną 0–1 kg, inni 3–6 kg, ale „typowe” tempo w 1. miesiącu to raczej początek procesu niż maksymalne tempo chudnięcia.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/wegovy/ile-mozna-schudnac-w-miesiac-na-wegovy/

Dopiero zaczynam przygodę z Wegovy i próbuję sobie ustawić realistyczne oczekiwania. Ile faktycznie można schudnąć w pierwszym miesiącu? Wiem, że każdy organizm inny, ale interesują mnie prawdziwe doświadczenia, a nie reklamy. Jak to było u Was na początku?

U mnie pierwszy miesiąc to było jakieś 3 kilo w dół i byłam zaskoczona, bo nie robiłam nic „ekstra”. Po prostu przestałam podjadać, nie dojadałam po dzieciach i nagle okazało się, że porcja obiadu może być połową tego, co wcześniej. Najbardziej zeszło chyba woda i brzuch, bo spodnie zrobiły się luźne bardzo szybko. Znam dziewczynę z pracy, która schudła w pierwszym miesiącu 6 kg, ale ona praktycznie nie miała apetytu i jadła bardzo mało. Ja bym tak nie chciała, bo miałam normalnie siłę do życia. Moim zdaniem 2–4 kg w miesiąc to normalny start, a jak jest więcej, to raczej wyjątek niż reguła.

Ja akurat w pierwszym miesiącu schudłam tylko 1,5 kg i na początku byłam rozczarowana, bo czytałam historie o „5 kg w miesiąc”. Dopiero później dotarło do mnie, że na tej początkowej dawce to bardziej chodzi o przyzwyczajenie organizmu niż o turbo chudnięcie.

Za to w drugim i trzecim miesiącu waga zaczęła lecieć dużo równiej. Teraz z perspektywy czasu uważam, że wolniejszy start był lepszy, bo nie miałam żadnych jazd żołądkowych ani osłabienia. Tak że jeśli po miesiącu ktoś schudnie tylko kilogram czy dwa, to naprawdę nie ma dramatu – to dopiero rozgrzewka.

U mnie pierwszy miesiąc to było 4,5 kg mniej, ale szczerze mówiąc połowa z tego wróciła chwilowo w drugim miesiącu, bo miałam zaparcia i waga stanęła. I to jest coś, o czym mało kto pisze – że ta waga na początku potrafi skakać i nie zawsze pokazuje prawdę.

Największą zmianą nie była liczba na wadze, tylko to, że przestałam ciągle myśleć o jedzeniu. Dla mnie to był szok, bo wcześniej planowałam dzień pod posiłki. Jeśli ktoś nastawia się tylko na „ile kg w miesiąc”, to może się wkurzyć. Ja bym powiedziała tak po ludzku: jak w pierwszym miesiącu coś drgnęło i czujesz mniejszy apetyt, to znaczy, że działa. Reszta przychodzi z czasem.