Zaparcia po Wegovy najczęściej wynikają ze spowolnienia pracy jelit i mniejszej ilości jedzenia.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/wegovy/zaparcia-po-wegovy-co-zrobic/
Zaparcia po Wegovy najczęściej wynikają ze spowolnienia pracy jelit i mniejszej ilości jedzenia.
Piszę, bo już ręce mi opadają… Jestem od kilku tygodni na Wegovy i o ile z apetytem jest super, to zaparcia doprowadzają mnie do szału
Niby jem, piję, a w toalecie cisza po kilka dni. Czy ktoś też tak miał? Co Wam realnie pomogło, tak po ludzku, a nie z ulotki?
U mnie zaparcia zaczęły się po drugim zastrzyku i na początku myślałam, że to przypadek. Ale nie – Wegovy zrobiło swoje. Człowiek je mniej, pije mniej, jelita wolniej pracują i masz efekt murowany. U mnie największą różnicę zrobiło picie wody, ale tak naprawdę pilnowanie, a nie „wydaje mi się, że piję”. Do tego rano owsianka albo kiwi, czasem śliwki i spacer, nawet krótki. Brzmi jak banał, ale serio działa. Jak już było naprawdę źle, to ratowałam się czopkiem glicerynowym, bo ile można chodzić z brzuchem jak kamień. Teraz już wiem, że jak dwa dni nic się nie dzieje, to nie czekam aż minie samo, tylko od razu reaguję. Da się to ogarnąć, tylko trzeba się trochę nauczyć swojego organizmu na tym leku.
U mnie zaparcia były chyba gorsze niż same nudności. Najbardziej mnie zaskoczyło to, że nie czułam potrzeby pójścia do toalety, jakby organizm zapomniał, że coś takiego istnieje. Dopiero po czasie zrozumiałam, że jem za mało objętościowo i praktycznie nie ruszam się po pracy.
Zaczęłam dodawać zupy, warzywa na ciepło, trochę błonnika, ale bardzo powoli, bo jak raz przesadziłam, to miałam wzdęcia i było jeszcze gorzej. No i ustaliłam sobie rytuał: rano kawa, śniadanie i spokojne siedzenie w toalecie, bez telefonu, bez spiny. Śmieszne, ale pomaga.
Mam koleżankę, która też bierze Wegovy i mówi dokładnie to samo – zaparcia to klasyka, zwłaszcza na początku albo po zwiększeniu dawki. U większości z czasem się normuje, ale nie ma co się wstydzić i męczyć w ciszy. Lepiej pogadać, wymienić doświadczenia i znaleźć swój sposób, bo każdy reaguje trochę inaczej.