Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Wegovy w leczeniu otyłości? Czy zauważyliście znaczącą utratę masy ciała oraz jakie skutki uboczne wystąpiły podczas terapii? Wasze opinie mogą być niezwykle pomocne dla osób rozważających rozpoczęcie leczenia tym lekiem lub borykających się z podobnymi wyzwaniami.
Zaczynam 9. tydzień z drugą dawką 1 mg leku Wegovy. W ciągu 8 tygodni schudłem 11 kg. Skutki uboczne występują u mnie około 3-4 dni w tygodniu. Najgorszy był pierwszy weekend po dawce 0,25 mg – wtedy naprawdę myślałem, że to mój koniec! Doświadczyłem bólów głowy, nudności, wymiotów i problemów jelitowych, choć późniejsze reakcje nie były aż tak intensywne, jak wtedy. W dniu zastrzyku staram się jeść lekko i przyjmować dawkę wieczorem, ponieważ lek sprawia, że jestem zmęczony.
Trzeba być pozytywnie nastawionym i zaopatrzyć się w leki łagodzące skutki uboczne, bo prawdopodobnie będą występować kilka dni w tygodniu. Staram się pić około 2 litrów wody dziennie i unikać czerwonego mięsa, smażonego jedzenia, fast foodów, większości nabiału oraz cukru – te produkty wywołują u mnie złe samopoczucie. Odkryłem również, że jedzenie małych porcji, około jednej filiżanki co kilka godzin, znacząco redukuje nudności. Polecam zaopatrzyć się w bezcukrowe lody wodne oraz napoje izotoniczne bez cukru. Jestem bardzo wdzięczny, że mam dostęp do Wegovy i gdy czasem mam ochotę zrezygnować, przypominam sobie, ilu ludzi marzyłoby o takiej szansie.
Dziś przyjęłam czwartą dawkę . Skutki uboczne były dość uciążliwe przez pierwsze dwa tygodnie – mdłości, wymioty i biegunka. Na szczęście teraz jest już lepiej . Bardzo szybko odczuwam sytość, a na wadze już -5 kg!
Cześć! Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia związane ze snami po rozpoczęciu Wegovy? Jestem kilka dni po pierwszym zastrzyku i od razu, już od pierwszej nocy, śnią mi się ludzie i wydarzenia sprzed wielu lat, czasem nawet sprzed 30. Zawsze czekałam na przyjemne sny, które pozwalają się odprężyć, ale teraz każdego wieczoru zastanawiam się, co znowu “odwiedzi” mnie w nocy. To nie są koszmary, raczej niezwykle realistyczne obrazy – zapomniane sytuacje z przeszłości, miejsca z dzieciństwa, a nawet osoby, których dawno nie widziałam ani o nich nie myślałam. Te sny są na tyle intensywne i szczegółowe, że zaczęły wpływać na to, jak podchodzę do wieczornego zasypiania. Zastanawiam się, czy to możliwy efekt uboczny leku i czy ktoś z Was również tego doświadcza?x
Swoją drogę zaczęłam w październiku 2024 roku, kiedy rozpoczęłam terapię Wegovy. Waga początkowa wynosiła około 96 kg. Po roku stosowania mogę z pełnym spokojem powiedzieć, że osiągnęłam swoją docelową wagę. Łącznie schudłam prawie 30 kg. Udało mi się utrzymać wagę nawet w okresie świątecznym, co wcześniej było dla mnie najtrudniejsze. Czuję się znów tak, jak wtedy, gdy z moim mężem dopiero zaczynaliśmy się spotykać.
Plus jest taki, że apetyt staje się wyraźnie bardziej do opanowania. Dawka 0,5 mg pozwalała mi utrzymać wagę, natomiast 1 mg realnie uruchomiła spadek masy ciała. Jednej rzeczy trzeba się przy tym leku nauczyć: jeść zanim pojawi się uczucie głodu. Zorientowałam się, że potrafię przeżyć pół dnia bez jedzenia i nawet tego nie zauważyć. Problem zaczynał się wtedy, gdy byłam już za bardzo „do tyłu” z kaloriami – wieczorem dopadał mnie głód i nie mogłam zasnąć, bo zjadłam za mało. Jednocześnie jedzenie w środku nocy to kiepski pomysł, bo potrafi jeszcze bardziej popsuć sen i czasem wywołać nudności.
Stosuję Wegovy razem z SSRI, bo mam depresję, więc zwracam szczególną uwagę na kilka rzeczy. Nawodnienie, elektrolity (sól, minerały) oraz ilość jedzenia są kluczowe, żeby nie prowokować nudności. U mnie najlepiej sprawdza się 4 posiłki po ok. 400 kcal albo 5 posiłków po ok. 300 kcal dziennie, zamiast dwóch dużych. Do każdego posiłku dokładam płyny. Zazwyczaj uczucie sytości pojawia się już przy 200–300 kcal.
Unikam napojów gazowanych, alkoholu, zbyt dużych ilości marihuany i innych substancji, które spowalniają opróżnianie żołądka – bardzo często to one, a nie sam lek, są przyczyną skutków ubocznych. Co ciekawe, zielone warzywa liściaste wyraźnie łagodzą u mnie nudności. Jeśli dzień po zastrzyku jest wyjątkowo ciężki (stres w pracy, brak czasu), przez dzień–półtora stosuję dietę BRAT, pilnując mimo wszystko kalorii.
Białko jest absolutnie kluczowe, bo bardzo łatwo stracić masę mięśniową. Mniej tłuszczu i mniej bardzo słodkich rzeczy (albo cukier w naprawdę małych ilościach) też pomaga ograniczyć mdłości, dlatego chude źródła białka sprawdzają się najlepiej. Ostatni posiłek jem co najmniej 3 godziny przed snem. Trochę zajęło mi wyłapanie tych niuansów, ale robią ogromną różnicę. Przy dawce 1 mg musiałam całkowicie odstawić alkohol, bo po prostu przestał mi służyć.
Cześć. W ciągu około 10 tygodni (od 25 lutego do 7 maja) schudłem około 11 kg, stosując 0,25 mg Wegovy. Waga spadła z ok. 81 kg do ok. 69 kg. Jestem mężczyzną, mam 168 cm wzrostu. Warto dodać, że już wcześniej regularnie ćwiczyłem – 45–50 minut dziennie, 6 dni w tygodniu – a mimo to waga praktycznie nie chciała ruszyć.
Dopiero Wegovy zrobiło realną różnicę, głównie dlatego, że bardzo mocno pomogło mi mentalnie zapanować nad apetytem. Jadłem mniej, bez ciągłego myślenia o jedzeniu i podjadania, co automatycznie przełożyło się na niższe spożycie kalorii – i wtedy waga zaczęła spadać naprawdę szybko. U mnie to było dosłownie „klik” i organizm w końcu ruszył w dół.
Mam też stłuszczenie wątroby i ostatnio natrafiłem na badania pokazujące obiecujące wyniki stosowania tego leku również w tym kontekście, co daje dodatkową motywację. Jeśli chodzi o skutki uboczne, czasami pojawia się lekka wzdętość i delikatne skurcze żołądka, ale nic ekstremalnego ani nie do zniesienia. W moim przypadku bilans jest zdecydowanie na plus, zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze trudności z redukcją mimo aktywności fizycznej.