Najczęściej stosowanym schematem leczenia depresji jest stosowanie Ketrelu przez okres 6-12 miesięcy. Jednak długość leczenia może się różnić w zależności od wielu czynników, takich jak ciężkość depresji, odpowiedź na leczenie i współistniejące choroby. Dlatego decyzję o długości leczenia Ketrelem powinien podjąć lekarz prowadzący.
Od 3 miesięcy biorę Ketrel na problemy ze snem i ogólnie na uspokojenie, bo miałam bardzo ciężki czas ostatnio. Lekarz mówi, że na razie mam go brać dalej, ale ja się boję, czy to nie jest za długo? Czy ktoś z Was brał Ketrel dłużej? Jakie macie doświadczenia? Trochę mnie to wszystko stresuje, bo nie chcę się od tego uzależnić. Dzięki za każdą odpowiedź!
@Ancia_m brałam Ketrel przez prawie rok. Zaczęło się podobnie jak u Ciebie – mega stres, bezsenność, miałam wrażenie, że mój organizm już nie wyrabia. Lekarz przepisał mi ten lek, bo powiedział, że działa dobrze na takie „rozkręcone myśli”, które nie dają spać. I faktycznie pomógł, spałam po nim jak dziecko, co dla mnie było cudem, bo wcześniej potrafiłam przewracać się w łóżku do piątej rano.
Na początku też się bałam, że się od tego uzależnię. Wiadomo, człowiek czyta w internecie różne rzeczy i od razu wyobraża sobie najgorsze. Ale mój psychiatra powiedział mi wtedy coś ważnego: Ketrel to nie benzodiazepiny, nie uzależnia tak jak one. Oczywiście, organizm się trochę przyzwyczaja, ale przy odstawianiu wystarczy robić to powoli, pod kontrolą lekarza. Ja schodziłam z dawki przez 2 miesiące i było okej.
Muszę jednak powiedzieć, że brałam go głównie na sen, a nie na jakieś ciężkie psychiczne problemy, więc może dlatego u mnie poszło tak gładko. Mam koleżankę, która brała Ketrel na schizofrenię i u niej to wygląda zupełnie inaczej – bierze go już kilka lat i nie zapowiada się, żeby miała przestać. Ale u niej to pomaga na stałe trzymać chorobę w ryzach, więc to chyba zupełnie inna historia.
Moja rada? Jeśli się boisz, pogadaj jeszcze raz z lekarzem. Może warto ustalić, ile jeszcze masz brać i jak później powoli to odstawić. Ale z własnego doświadczenia powiem Ci, że Ketrel naprawdę potrafi pomóc i nie ma co panikować. Tylko ważne, żeby się pilnować i nie brać dłużej niż trzeba.
Po kilku latach testowania różnych leków chyba w końcu znalazłam zestaw, który dobrze na mnie działa i daje skutki uboczne, z którymi da się funkcjonować. Mam jednak pytanie: jak długo można przyjmować Ketrel?
W przypadku leków przeciwdepresyjnych zwykle po kilku latach musiałam je zmieniać albo modyfikować dawkę. Trochę się martwię, że Ketrelu również nie będzie można stosować długoterminowo. Czy ktoś bierze go od wielu lat i nadal dobrze na niego reaguje?
Biorę Ketrel od 16 lat. W tym czasie dawka była zarówno zwiększana, jak i zmniejszana i nie miałam z tym większych problemów. Lek pomaga mi zachować spokój i normalnie spać, więc jestem z niego zadowolona.
U mnie Ketrel nadal działa po dziewięciu latach, chociaż przez ten czas dawka była kilka razy zwiększana. Zaczynałem od 50 mg przyjmowanych wieczorem. Po pewnym czasie działanie nasenne stawało się słabsze i dawkę podnoszono.
Największym minusem był u mnie znaczny przyrost masy ciała. Nie zmieniłem jakoś szczególnie diety ani aktywności, więc mam wrażenie, że lek wpłynął na mój apetyt albo metabolizm.
Obecnie biorę 400 mg na noc. Muszę przyjmować Ketrel regularnie, bo bez niego praktycznie nie śpię. Kiedy raz odstawiłem go na kilka dni, pojawiła się silna bezsenność, nudności, świąd i bardzo złe samopoczucie. Po dłuższym stosowaniu zdecydowanie nie próbowałbym odstawiać go nagle.
Biorę 200 mg każdego wieczoru od 2014 roku. Nie zauważyłem u siebie większych skutków ubocznych. Rano budzę się wypoczęty, a w ciągu dnia jestem spokojniejszy. Ketrel nadal działa u mnie tak samo dobrze.
Znam osoby, które przyjmują Ketrel przez wiele lat. Dużo zależy od tego, z jakiego powodu został przepisany, jaka jest dawka i jak organizm go toleruje. U jednych przez długi czas wszystko jest w porządku, a u innych pojawia się senność, zwiększony apetyt, przyrost masy ciała albo gorsze wyniki cukru i cholesterolu.
Dziękuję wszystkim. Uspokoiło mnie, że są osoby, które przyjmują Ketrel przez wiele lat i nadal dobrze na niego reagują. Będę po prostu obserwowała skutki uboczne i sprawdzała, czy obecna dawka nadal mi służy.