Zaleca się stosowanie Pronasal przez krótki czas, nie dłużej niż 3-5 dni. Dłuższe stosowanie może prowadzić do efektu odbicia, który objawia się nasilonym zatkanie nosa po zakończeniu działania leku. Ponadto, nadmierne używanie leku może powodować podrażnienie błony śluzowej nosa oraz inne skutki uboczne. W przypadku przewlekłych problemów z zatokami, warto skonsultować się z lekarzem, aby uzyskać właściwe leczenie.
Laryngolog przepisał mi go na przewlekły katar i uczucie zapchanego nosa, które mam już od kilku miesięcy. Powiedział, żeby stosować przez 4 tygodnie, ale nie czuję, żeby coś się zmieniało po tych dwóch tygodniach. W ulotce nic konkretnego o czasie stosowania nie znalazłam, a trochę się boję, bo to przecież steryd. Czy ktoś może stosował ten lek dłużej?
Sama byłam w podobnej sytuacji @MonikaT . Zaczęło się od wiecznego zatkanego nosa – niby nie bolało, ale nie mogłam normalnie oddychać, a na dodatek w nocy chrapałam jak stary traktor. Lekarz przepisał mi Pronasal, powiedział, żeby brać go 2 razy dziennie przez miesiąc. Pierwsze dwa tygodnie – nic. Myślałam, że to w ogóle nie działa, i już chciałam rzucić ten spray w kąt, ale mój mąż mnie przekonał, żebym dała mu szansę.
Po trzech tygodniach nagle poczułam różnicę. Nos się odetkał, zaczęłam lepiej spać, a to uczucie „ciężkości” w głowie wreszcie minęło. Lekarz tłumaczył mi potem, że takie leki działają powoli, bo to sterydy miejscowe – muszą stopniowo zmniejszyć stan zapalny, a to wymaga czasu.
Jednak muszę przyznać, że miałam podobne obawy co Ty – bałam się, że sterydy zaszkodzą. Trochę poczytałam, trochę popytałam znajomych (mam koleżankę farmaceutkę) i dowiedziałam się, że jeśli stosuje się je zgodnie z zaleceniami lekarza, to naprawdę nie ma się czego bać. Pronasal działa tylko miejscowo, więc praktycznie nie dostaje się do krwiobiegu.
Po skończeniu pierwszej butelki lekarz kazał zrobić przerwę na dwa tygodnie i zobaczyć, czy objawy wrócą. Na szczęście wszystko było okej, ale jeśli problem by się powtórzył, miałam wrócić do leczenia.
Ja stosowałam Pronasal codziennie przez dwa miesiące przy przewlekłym zatkaniu nosa. Początkowo miałam wrażenie, że niewiele się zmienia, ale po mniej więcej dwóch tygodniach zaczęłam swobodniej oddychać, a po miesiącu różnica była już naprawdę wyraźna. Tutaj nie ma co liczyć na działanie jak po kroplach obkurczających nos — poprawa przychodzi stopniowo i najważniejsza jest regularność.
Żeby nie zastanawiać się codziennie, czy już użyłam sprayu, zapisałam sobie na opakowaniu konkretną porę: raz dziennie o 9:30. Wrzucam zdjęcie, bo może komuś przyda się taki prosty sposób. Wcześniej zdarzało mi się opuścić kilka dni, a później narzekałam, że lek nie działa.
Po dwóch miesiącach zrobiłam przerwę. Nie było żadnego nagłego „efektu odbicia” ani mocniejszego zatkania niż wcześniej, ale po pewnym czasie część objawów zaczęła powoli wracać. Teraz stosuję Pronasal okresami, kiedy katar i obrzęk nosa znowu się nasilają. Przy dłuższym używaniu pojawiała się u mnie lekka suchość, więc zaczęłam też kierować końcówkę w stronę zewnętrznej ściany nosa, a nie na przegrodę — od tego czasu jest znacznie lepiej.