Ja też miałam przygodę z Diclovit jakieś dwa lata temu, więc coś mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. U mnie zaczęło się od tego, że nagle po sprzątaniu i noszeniu zakupów tak mnie złapało w krzyżu, że nie mogłam się normalnie wyprostować. Lekarz powiedział że to najprawdopodobniej ucisk na nerw i przepisał właśnie Diclovit.
Brałam go chyba około tygodnia, dokładnie nie pamiętam czy 6 czy 7 dni. Pierwsze dwa dni były super, bo ból praktycznie zniknął i człowiek od razu czuje ulgę. Potem już było różnie, raz lepiej raz gorzej. Po tygodniu odstawiłam, bo zaczęłam mieć lekki ból żołądka i trochę się przestraszyłam.
Powiem tak – u mnie to był raczej lek na taki ostry okres bólu, żeby przetrwać najgorsze dni. Potem lekarz powiedział mi, że najważniejsze to ruch i rehabilitacja, bo same tabletki problemu nie rozwiążą. Zresztą moja mama też kiedyś brała Diclovit na kręgosłup i też tylko kilka dni, a potem przeszła na ćwiczenia i maści.
Więc moim zdaniem to nie jest raczej lek do brania miesiącami, tylko bardziej na krótki czas kiedy ból jest największy.