Jak długo można stosować Parogen?

Czas stosowania Parogenu jest indywidualnie dostosowywany przez lekarza, często trwa kilka miesięcy, a w niektórych przypadkach może być zalecany przez lata w zależności od potrzeb i odpowiedzi pacjenta na leczenie. Długość terapii Parogenem zależy od wielu czynników, w tym od rodzaju i ciężkości zaburzenia, na które pacjent jest leczony, oraz od indywidualnej reakcji pacjenta na leczenie. W przypadku depresji, zalecany minimalny okres leczenia to zwykle 6 miesięcy po osiągnięciu poprawy, aby zmniejszyć ryzyko nawrotu objawów. W leczeniu zaburzeń lękowych, terapia może być kontynuowana przez rok lub dłużej, w zależności od potrzeb pacjenta i zaleceń lekarza.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/parogen/jak-dlugo-mozna-stosowac-parogen/

Cześć. Mam takie pytanie, bo im więcej czytam, tym większy mam mętlik w głowie. Jak długo powinno się stosować Parogen? Biorę go od 7 miesięcy na depresję i lęki. Czuję się już w miarę stabilnie, funkcjonuję normalnie, pracuję, ogarniam dom. I teraz nie wiem – czy to już moment, żeby myśleć o odstawianiu, czy to za wcześnie?

Trochę się boję brać go „latami”, ale z drugiej strony jeszcze bardziej boję się nawrotu i powrotu do tego stanu sprzed leczenia. Jak to było u Was? Ile czasu braliście Parogen i kiedy zdecydowaliście się schodzić?

Ja brałam Parogen w sumie prawie 2 lata. Pierwszy rok to było leczenie tak naprawdę „na poważnie”, bo wcześniej byłam w bardzo kiepskim stanie. U mnie lekarz powiedział wprost, że nawet jak poczuję się lepiej, to powinnam brać jeszcze minimum pół roku, żeby utrwalić efekt.

I powiem Ci, że to miało sens. Po 6 miesiącach poprawy myślałam, że już jestem zdrowa i chciałam odstawiać. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo jak później miałam trudniejszy okres w życiu, to czułam, że lek nadal mnie stabilizuje.

Znam osobę, która odstawiła po 4–5 miesiącach, bo „było dobrze” i niestety po 3 miesiącach wróciły lęki. Wróciła do leczenia od początku.

Moim zdaniem 7 miesięcy to nie jest długo, jeśli to była większa depresja. Ja bym się nie spieszyła. Lepiej dłużej pobrać niż znowu wpaść w dół.

U mnie to wyglądało tak: Parogen brałam około roku. Pierwsze 2–3 miesiące to było dochodzenie do siebie, potem kilka miesięcy stabilizacji. Po mniej więcej 8 miesiącach poczułam, że już „jestem sobą”. I wtedy zaczęłam kombinować z odstawianiem.

Szczerze? Trochę za wcześnie. Zeszłam z dawki i niby było ok, ale po 2 miesiącach zaczęłam znowu mieć gorsze dni, więcej lęku, płaczliwość. Wróciłam do dawki i dopiero po kolejnych kilku miesiącach spróbowałam znowu – tym razem wolniej i z większym spokojem.

Z tego co czytałam i słyszałam, często mówi się o minimum 6 miesiącach po poprawie, a nie od momentu rozpoczęcia leczenia. Czyli jak poprawa przyszła np. po 3 miesiącach, to liczy się kolejne pół roku od tego momentu.

Ja wiem, że każdy chce jak najszybciej odstawić, bo nikt nie marzy o braniu psychotropów. Ale czasem warto dać sobie zapas bezpieczeństwa. Lepiej trochę dłużej pobrać niż znowu zaczynać wszystko od zera.