Pierwsze dni Parogen

Jeśli chudniesz na Parogenie, najpierw oceń skalę i tempo spadku wagi – niewielki, przejściowy spadek bywa normalny, ale większy lub długotrwały wymaga reakcji.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/parogen/pierwsze-dni-parogen-jak-wygladaja/

Jestem na Parogenie dopiero 4 dzień i szczerze mówiąc trochę się stresuję. Biorę 20 mg rano na lęki i stany depresyjne. Lekarz mówił, że na początku może być różnie, ale nie spodziewałam się, że aż tak.

Mam mdłości, trochę mi się kręci w głowie, momentami czuję większy niepokój niż przed rozpoczęciem leczenia. Do tego sen mam jakiś dziwny – albo nie mogę zasnąć, albo budzę się w nocy. Czy to normalne? Jak wyglądały Wasze pierwsze dni na Parogenie?

Spokojnie, to co opisujesz brzmi bardzo typowo. Ja pierwsze 7–10 dni wspominam jako najgorszy etap. Mdłości, brak apetytu, takie „roztrzęsienie” w środku i większy lęk. Też myślałam, że lek mi szkodzi.

U mnie około drugiego tygodnia zaczęło się uspokajać. Najpierw poprawił się sen, potem napięcie w ciągu dnia było mniejsze. Pełną poprawę poczułam dopiero po jakimś miesiącu.

To nie jest tak, że bierzesz tabletkę i od razu czujesz ulgę. Parogen potrzebuje czasu. Najgorsze jest to czekanie i niepewność, ale pierwsze dni często są właśnie takie „rozchwiane”.

Ja też byłam przerażona pierwszym tygodniem. Serio. Czułam się jakbym miała grypę bez gorączki – mdłości, zawroty, takie dziwne odrealnienie. Do tego byłam bardziej płaczliwa niż wcześniej.

W piątym dniu chciałam odstawić, bo myślałam, że to pomyłka. Dobrze, że tego nie zrobiłam. Po około 2–3 tygodniach zauważyłam, że mam mniej napadów lęku. Potem przyszła taka powolna stabilizacja.

Moja koleżanka miała podobnie – pierwsze dni trudne, potem stopniowo lepiej. Każdy reaguje inaczej, ale to co opisujesz, naprawdę często się zdarza na początku. Organizm musi się przyzwyczaić. Najważniejsze to nie panikować po kilku dniach, bo to dopiero start.