Długość stosowania Posterisan H zależy od nasilenia objawów oraz indywidualnej reakcji pacjenta na leczenie. Nie zaleca się stosowania tego leku dłużej niż jest to konieczne, a przedłużone stosowanie powinno być ściśle monitorowane przez lekarza.
Mam pytanie o Posterisan H – jak długo można go stosować? Dostałam od lekarza maść i czopki na hemoroidy i pęknięcie błony śluzowej odbytu. Stosuję już 5 dni i jest trochę lepiej, ale nie wiem, czy mogę dalej, bo w ulotce coś piszą o 10 dniach max. Nie chcę przesadzić, ale boję się, że jak przestanę, to wszystko wróci. Ktoś stosował dłużej? Jakieś doświadczenia? Będę wdzięczna za każdą radę!
Oj, znam ten ból… Dosłownie. Miałam przepisany Posterisan H na szczelinę odbytu, bo po porodzie dorobiłam się tego cholerstwa. Lekarz mówił, że maksymalnie 10 dni, ale ja już po 7 dniach czułam się lepiej i myślałam, że mogę jeszcze chwilę smarować, żeby się „doleczyć” na 100%. No i tu zrobiłam błąd…
Stosowałam dłużej niż 10 dni i nagle zaczęłam mieć uczucie, jakby skóra była cieńsza i bardziej wrażliwa. Potem się dowiedziałam, że hydrokortyzon (który jest w tej maści) może osłabiać skórę, jeśli się go stosuje za długo. No i faktycznie – jak przestałam, to kilka dni miałam mega podrażnienia.
Ja brałam Posterisan H na hemoroidy i stan zapalny. U mnie działał super, już po 3 dniach było lepiej, ale stosowałam dalej, bo chciałam „dobić temat”, żeby problem nie wrócił. Jak byłam na kontroli po 2 tygodniach, to lekarz aż złapał się za głowę: „Pani, nie można tak długo! To steryd, może Pani sobie skórę popsuć”.
I rzeczywiście – zaczęłam czuć, że okolice odbytu są jakieś inne, bardziej wrażliwe. Lekarz powiedział, że za długie stosowanie może doprowadzić do ścieńczenia skóry i większej podatności na podrażnienia, a nawet zakażenia.
Więc serio, jak w ulotce piszą 10 dni, to trzymaj się tego limitu. Potem lepiej przejść na coś innego, np. kremy ochronne czy probiotyki miejscowe, żeby pomóc w odbudowie.
Ja stosowałam Posterisan H dłużej niż powinnam, bo chciałam „dobrze się wyleczyć” i powiem jedno – nie róbcie tego!
Na początku działał super – ból i pieczenie zmniejszyły się po 2 dniach, a po tygodniu było już naprawdę spoko. Ale stwierdziłam, że dla pewności posmaruję jeszcze kilka dni, żeby „nie wróciło”. No i co? Zaczęła mi się robić jakaś nadwrażliwość, skóra się mocno podrażniła i w efekcie przez kolejne dni czułam dyskomfort.
Dopiero jak odstawiłam, wszystko się uspokoiło, ale wtedy musiałam się ratować Alantanem i Sudocremem, bo skóra była osłabiona. Poszłam potem do lekarza, a on tylko pokiwał głową: „To steryd, 10 dni i koniec. Inaczej skóra się osłabia i robi się jeszcze gorzej.”
Więc serio – 10 dni max, a potem, jeśli dalej masz problem, to idź do lekarza po coś innego. Nie ma co przesadzać, bo można sobie tylko pogorszyć sprawę!
Ja miałam od lekarza Posterisan H na szczelinę odbytu i zapalenie, stosowałam według zaleceń, ale przyznam – też się zastanawiałam, czy nie pociągnąć dłużej. Zapytałam o to lekarza, a on powiedział, że:
10 dni to max, bo hydrokortyzon może osłabić skórę i wtedy łatwiej o podrażnienia, a nawet o wtórne infekcje.
Jeśli objawy nie ustąpią po 10 dniach, to znaczy, że potrzebujesz innego leczenia, a nie dłuższego stosowania tego samego leku.
Więc ja zastosowałam dokładnie 10 dni i faktycznie było dużo lepiej. Potem lekarz kazał mi przestawić się na maści regenerujące (np. Bepanthen, Alantan) i od tej pory wszystko ładnie się zagoiło.
Serio, nie kombinujcie i nie wydłużajcie leczenia na własną rękę. Lepiej zmienić metodę niż przedobrzyć i skończyć z jeszcze większym problemem.