Ryaltris jest zazwyczaj stosowany przez okres nie dłuższy niż kilka tygodni, ale dokładny czas stosowania powinien być ustalony przez lekarza w zależności od objawów i reakcji pacjenta na leczenie.
U mnie było tak, że brałam Ryaltris przez cały okres, kiedy miałam najmocniejsze objawy alergii, czyli praktycznie przez cały sezon. Na początku myślałam, że to taki spray, co się psiknie raz na jakiś czas i będzie spokój, ale u mnie dopiero przy regularnym stosowaniu był sens. Najbardziej męczył mnie zatkany nos rano i wieczorem, do tego kichanie seriami i uczucie, jakby wszystko w środku było spuchnięte. Po kilku dniach zaczęłam czuć poprawę, a później po prostu używałam go dalej, dopóki alergia trzymała. Jak odstawiłam za wcześnie, to objawy wracały.
Ja miałam trochę inaczej, bo używałam Ryaltris dłużej, nie tydzień czy dwa, tylko kilka miesięcy, bo u mnie nos był problemem prawie cały czas. Najgorsze było to, że nawet jak alergia była trochę mniejsza, to po odstawieniu znowu wracało zatkanie nosa i kichanie. Ten spray akurat u mnie działał najlepiej wtedy, kiedy brałam go codziennie i nie kombinowałam. Znam też osobę, która używała go naprawdę długo, bo tylko to trzymało jej alergię w ryzach. Wiadomo, jak ktoś bierze dłużej, to warto obserwować, czy nie ma przesuszenia nosa albo podrażnienia, bo u mnie akurat to się czasem pojawiało. Ale jeśli pytasz tak po ludzku, to z mojego doświadczenia: nie bierze się go jednorazowo, tylko przez taki czas, przez jaki objawy faktycznie trwają i jest poprawa przy regularnym stosowaniu.