Singulair jest lekiem, który jest zazwyczaj przepisywany na dłuższy czas, szczególnie w przypadku przewlekłych chorób takich jak astma czy alergie sezonowe. Jego długotrwałe stosowanie wynika z faktu, że Singulair działa najlepiej, gdy jest przyjmowany regularnie, nie tylko podczas ostrych ataków, ale przede wszystkim w celu ich zapobiegania.
Mam astmę alergiczną i biorę go już ponad rok. Pomaga, ale zaczęłam się zastanawiać, czy to lek „na chwilę”, czy można go brać latami? Ktoś ma doświadczenie długoterminowe?
Ja biorę Singulair już 6 lat bez przerwy. Też na początku myślałam, że to coś „na sezon”, ale u mnie astma wracała za każdym razem, jak próbowałam odstawić. Najbardziej czułam to w nocy – kaszel, świsty, budzenie się nad ranem. Jak wracałam do tabletek, po kilku dniach było lepiej. Mój syn też brał przez kilka lat, ale u niego po czasie lekarz spróbował odstawić, bo objawy się uspokoiły. I faktycznie – dało się. Więc z tego co widzę po sobie i rodzinie, wszystko zależy od organizmu i od tego, czy choroba jest pod kontrolą. To nie jest antybiotyk, że bierzesz 7 dni i koniec. To bardziej lek „na utrzymanie spokoju”. Jak działa i nie masz skutków ubocznych, to ludzie biorą go latami. Ja się już przyzwyczaiłam – jedna tabletka wieczorem i śpię spokojnie.
Z przerwami tylko wtedy, kiedy alergia była słabsza. U mnie to działało tak, że jak był sezon pylenia i nie brałam, to po 2–3 tygodniach zaczynał się suchy kaszel i uczucie duszności. Jak wracałam do leku, wszystko się uspokajało. Moja koleżanka z pracy bierze go już ponad 15 lat na astmę i normalnie funkcjonuje. Z kolei mój brat brał 2 lata i potem przestał, bo objawy mu się wyciszyły. Wydaje mi się, że to trochę jak z lekami na ciśnienie – jeśli coś jest przewlekłe, to leczenie też bywa przewlekłe. Najważniejsze to obserwować siebie. Jak działa i nie ma skutków ubocznych, to wiele osób bierze naprawdę długo. Ja osobiście wolę jedną tabletkę dziennie niż budzenie się w nocy z dusznością.