Jak długo można zażywać Histigen?

Też miałam takie jazdy z błędnikiem, że myślałam, że zwariuję. U mnie to zaczęło się po jakiejś infekcji i długo nie mogłam dojść do siebie. Na początku byłam sceptyczna, bo po tygodniu nie widziałam żadnej poprawy, a potem nagle po jakichś 4–5 tygodniach zaczęło się uspokajać.

Też się bałam, że tak długo brać lek to nie wiadomo co będzie. Ale z tego, co się orientuję i co czytałam, to ten lek można brać dłużej, jeśli pomaga. To nie jest coś w stylu antybiotyku, że bierzesz 7 dni i koniec. Raczej działa tak, że wspiera błędnik i zmniejsza napady.

Ja próbowałam odstawić po pół roku i po jakimś czasie zaczęły się znowu lekkie zawroty. Nie takie jak wcześniej, ale jednak. Więc wróciłam na mniejszą dawkę jeszcze na kilka miesięcy. Potem dopiero powoli zeszłam i teraz już nie biorę.

Moim zdaniem to kwestia tego, czy objawy są pod kontrolą. Jak pomaga i nie masz skutków ubocznych, to wiele osób bierze długoterminowo. Najgorsze są te nawroty, bo człowiek się potem boi nawet wyjść z domu.