Jak odstawić Histigen?

Odstawienie leku Histigen, zawierającego betahistynę, powinno być przeprowadzone ostrożnie i pod ścisłym nadzorem lekarza, aby uniknąć potencjalnych problemów związanych z nagłym przerwaniem leczenia. Betahistyna jest stosowana głównie w leczeniu objawów związanych z chorobą Meniere’a oraz innymi rodzajami zawrotów głowy, a nagłe zaprzestanie przyjmowania tego leku może prowadzić do powrotu lub nasilenia tych objawów.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/histigen/jak-odstawic-histigen/

Słuchajcie, mam pytanie do osób, które brały Histigen na zawroty głowy. Brałam go prawie 5 miesięcy, bo miałam takie napady wirowania, że nie byłam w stanie normalnie funkcjonować – dosłownie jakbym zeszła z karuzeli i świat dalej się kręcił. Lek faktycznie pomógł, napady są dużo rzadsze, ale zastanawiam się, jak to teraz bezpiecznie odstawić.

Czy można po prostu przestać brać z dnia na dzień? Czy trzeba schodzić z dawki stopniowo? Trochę się boję, że jak nagle odstawię, to wszystko wróci ze zdwojoną siłą. Jak to u Was wyglądało?

U mnie to była chyba ponad pół roku przygody z błędnikiem… Myślałam, że oszaleję, bo najgorzej było w sklepie – światła, ludzie, hałas i nagle wirowanie. Też miałam dylemat z odstawieniem.

Powiem Ci, że ja najpierw chciałam rzucić z dnia na dzień, bo już miałam dość tabletek. Ale bałam się, że zawroty wrócą, więc zmniejszyłam sobie dawkę na jakieś dwa tygodnie. Brałam wcześniej 2 razy dziennie, potem zeszłam do jednej tabletki dziennie i obserwowałam, co się dzieje. I powiem Ci szczerze – pierwsze dni były psychicznie trudne, bo człowiek nasłuchuje każdego zakręcenia w głowie.

U mnie nie było żadnych „objawów odstawienia” jako takich. Nie trzęsłam się, nie było jakiegoś dramatu. Po prostu bałam się nawrotu. Na szczęście nie wróciło w takiej formie jak wcześniej. Czasem jak jestem niewyspana albo mam dużo stresu, to czuję lekką niestabilność, ale to już nie to, co kiedyś.

Z tego, co wiem, ten lek nie uzależnia, więc nie ma takiego klasycznego schodzenia jak przy innych lekach. Bardziej chodzi o to, czy organizm już sobie radzi bez wsparcia. Ja bym na Twoim miejscu zeszła stopniowo, tak dla własnego spokoju. Psychika robi tu ogromną robotę.

U mnie historia była trochę inna. Brałem Histigen prawie rok, bo miałem diagnozę z błędnikiem po infekcji. Na początku nie wierzyłem, że coś pomoże, ale po kilku tygodniach naprawdę było lżej.

Jak przyszło do odstawiania, to zrobiłem to dość szybko – po prostu przestałem brać. I powiem Ci szczerze, nic się nie stało. Nie było żadnych dziwnych objawów, żadnego pogorszenia od razu. Ale… po jakichś dwóch miesiącach, w okresie dużego stresu w pracy, zawroty wróciły. Nie wiem, czy to przez odstawienie, czy po prostu organizm tak zareagował.

Z perspektywy czasu myślę, że lek nie robi jakiegoś „uzależnienia”, tylko działa wtedy, kiedy go bierzesz. Jak problem z błędnikiem jest nadal, to objawy mogą wrócić, niezależnie czy odstawiłeś nagle czy powoli.

Z tego, co czytałem i co mówił mi kiedyś lekarz, nie ma typowego zespołu odstawiennego. Bardziej trzeba obserwować siebie. Ja teraz wiem, że jak tylko zaczyna mi lekko kręcić, to dbam o sen, ograniczam kawę i stres, bo to u mnie pogarszało sprawę.

Także spokojnie – to nie jest lek, po którym organizm wariuje przy odstawieniu. Bardziej chodzi o to, czy Twój błędnik już się uspokoił.