Jak odstawić Paroksetynę?

Właśnie przeszłam przez odstawienie Paroksetyny. Minęło 18 dni i czuję się już naprawdę dużo lepiej. Brałam ją przez rok w dawce 20 mg. Zeszłam najpierw na 10 mg – bez większych problemów, potem na 5 mg i wtedy zaczęły się te okropne „brain zaps”. Ale najgorsze zaczęło się dopiero, jak odstawiłam całkowicie.

To był koszmar – emocjonalny rollercoaster, poczucie totalnej beznadziei, zawroty głowy, mgła mózgowa, bezsenność, bóle głowy. Miałam wrażenie, że mózg mi się rozładowuje jak telefon na mrozie. Ale przeczekałam to – około 2 tygodnie czułam się fatalnie, ale potem zaczęło puszczać i teraz naprawdę widzę ogromną różnicę.

Jeśli ktoś się zastanawia, czy warto to przetrwać – moim zdaniem tak, ale to zależy, ile jesteś w stanie znieść. Ja musiałam wziąć dwa tygodnie wolnego w pracy, bo nie byłam w stanie funkcjonować normalnie. Wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić.

Dodam też, że przez 4 dni brałam Xanax, żeby jakoś przetrwać najgorsze momenty – nie polecam tego rozwiązania wszystkim, ale mi osobiście pomogło. Nie robiłam tego na własną rękę – wcześniej skonsultowałam to z lekarzem.

Teraz, z perspektywy tych 18 dni, widzę, że było warto. Ale Paroksetyna to nie jest lek, z którego się schodzi bez planu – trzeba się przygotować i być dla siebie cierpliwym.