Jakie są objawy zbyt małej dawki Euthyroxu?

Zbyt mała dawka Euthyroxu, leku stosowanego w terapii niedoczynności tarczycy, powoduje, że organizm nie otrzymuje wystarczającej ilości hormonu tarczycy. Skutkuje to objawami typowymi dla iedoczynności tarczycy, ponieważ procesy metaboliczne ulegają spowolnieniu, wpływając na funkcjonowanie wielu narządów i układów w organizmie.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/euthyrox/jakie-sa-objawy-zbyt-malej-dawki-euthyroxu/

Hej dziewczyny, mam pytanie do osób, które biorą Euthyrox — jakie miałyście objawy przy zbyt małej dawce? Wrzucam zdjęcie moich ostatnich wyników, bo już sama nie wiem, czy to kwestia tarczycy, dawki leku, czy może szukać przyczyny gdzie indziej.

Biorę Euthyrox N 75 i ostatnio mam wrażenie, że znowu coś jest nie tak. Niby na wyniku TSH wyszło 0,5847, czyli wygląda, że jest w normie, ale ja cały czas czuję się, jakbym była „niedoleczona”. Mam takie dziwne zmęczenie, brak energii od rana, ciężko mi się zebrać do czegokolwiek, jestem senna mimo normalnego snu. Do tego mam wrażenie, że bardziej wypadają mi włosy, skóra zrobiła się suchsza, łatwiej marznę i mam takie ogólne spowolnienie, jakby organizm działał na pół gwizdka.

Na zdjęciu są też inne wyniki, m.in. związane z hormonami tarczycy, ale część zasłoniłam kartką, żeby nie było danych. Zastanawia mnie, czy przy takim TSH w ogóle możliwe jest, że dawka Euthyroxu jest za mała? Czy któraś z Was miała tak, że TSH było niby ładne, a objawy nadal przypominały niedoczynność?

Trochę mnie to frustruje, bo patrząc tylko na wynik można by powiedzieć, że wszystko jest okej, a ja naprawdę nie czuję się dobrze. Najbardziej przeszkadza mi to zmęczenie i taka „mgła” w głowie. Czasem mam też wrażenie, że szybciej puchnę, szczególnie rano na twarzy, i trudniej mi utrzymać wagę, mimo że nie jem jakoś inaczej.

Czy u Was zbyt mała dawka Euthyroxu dawała właśnie takie objawy? Zmęczenie, senność, zimno, sucha skóra, włosy, problemy z koncentracją? A może przy dobrym TSH problem częściej leży gdzie indziej, np. ferrytyna, witamina D, B12 albo coś z konwersją hormonów?

Będę wdzięczna za Wasze doświadczenia, bo już trochę zgłupiałam. Niby lek biorę regularnie rano, na czczo, popijam wodą i czekam z jedzeniem, ale samopoczucie nadal średnie.

U mnie przy za małej dawce Euthyroxu objawy były bardzo podobne do tych, które opisujesz. Najpierw zaczęło się od zmęczenia, ale takiego dziwnego — nie zwykłe „jestem niewyspana”, tylko raczej uczucie, jakby ciało nie miało siły ruszyć. Mogłam spać 8–9 godzin, a rano i tak wstawałam jak po nieprzespanej nocy. Do tego doszło marznięcie, sucha skóra na łokciach i nogach, zaparcia, spadek nastroju i ogromne problemy z koncentracją.

Ale powiem Ci też, że patrząc na Twoje zdjęcie, TSH 0,58 raczej nie wygląda typowo jak za mała dawka, przynajmniej u mnie przy niedostatecznej dawce TSH szło wyżej. Oczywiście każdy organizm jest inny, ale ja bym na Twoim miejscu nie patrzyła tylko na samo TSH, bo samopoczucie potrafi zależeć też od innych rzeczy. U mnie np. połowa objawów, które zwalałam na tarczycę, była potem związana z niską ferrytyną i witaminą D.

Też miałam etap, że byłam przekonana, że trzeba zwiększyć Euthyrox, bo objawy wyglądały jak klasyczna niedoczynność. A potem wyszło, że hormony tarczycy są w miarę okej, tylko żelazo było bardzo nisko. Po uzupełnieniu niedoborów zmęczenie i wypadanie włosów zaczęły się poprawiać.

Więc objawy za małej dawki mogą być takie, jak piszesz: senność, brak siły, marznięcie, przybieranie na wadze, opuchnięcie, zaparcia, suchość skóry, wypadanie włosów, spowolnienie, gorszy nastrój. Tylko przy Twoim TSH ja bym jeszcze sprawdziła, czy to na pewno dawka jest problemem.

Ja miałam zbyt małą dawkę i u mnie wyglądało to tak, że dosłownie „gasłam” w ciągu dnia. Rano jeszcze jakoś funkcjonowałam, a po południu miałam zjazd energii, zimne dłonie, suchą twarz, włosy leciały garściami i byłam strasznie rozbita psychicznie. Do tego tyłam mimo normalnego jedzenia i miałam wrażenie, że zatrzymuję wodę.

Ale u Ciebie na zdjęciu TSH jest dość niskie jak na objawy niedoczynności, więc ja bym się zastanowiła, czy to nie jest coś innego. Nie piszę tego, żeby Cię straszyć, tylko dlatego, że ja długo wszystko zwalałam na tarczycę, a potem okazało się, że miałam niski poziom B12 i ferrytyny. Objawy były prawie identyczne: zmęczenie, mgła w głowie, wypadanie włosów, senność, brak motywacji.

Jeszcze jedna rzecz — zwróć uwagę, czy nic nie zaburza wchłaniania Euthyroxu. Ja kiedyś brałam rano lek, a niedługo potem kawę z mlekiem i suplementy, i dopiero później dowiedziałam się, że to mogło mieszać. Po zmianie sposobu brania leku wyniki zrobiły się stabilniejsze.

Objawy za małej dawki są bardzo „ogólne”, dlatego łatwo je pomylić z niedoborami albo przemęczeniem. U mnie najważniejszym sygnałem było to, że objawy szły razem z rosnącym TSH. U Ciebie wynik wygląda inaczej, więc nie nastawiałabym się od razu, że to na pewno za mała dawka.