Jakie są skutki uboczne Izotek po latach?

Izotek, znany również jako izotretynoina, to lek stosowany w leczeniu ciężkich przypadków trądziku. Chociaż jest skuteczny w leczeniu trądziku, może powodować różne skutki uboczne zarówno podczas, jak i po zakończeniu kuracji. Należy zaznaczyć, że odpowiedź na lek jest indywidualna, więc skutki uboczne mogą się różnić między osobami.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/izotekk/jakie-sa-skutki-uboczne-izotek-po-latach

Mam do Was pytanie, bo ostatnio trochę mnie to męczy… Czy ktoś z Was brał Izotek i mógłby powiedzieć, jak się czujecie po latach? Chodzi mi o takie skutki uboczne, które mogłyby się pojawić już po zakończeniu leczenia. Brałam ten lek jakieś 7 lat temu, trądzik faktycznie zniknął, ale teraz mam dziwne bóle stawów, skóra na twarzy dalej sucha jak papier ścierny i włosy też jakieś takie… no, łamliwe, cienkie. Nie wiem, czy to wina Izoteku, czy może czegoś innego. Może to już starość? :sweat_smile: Ale chętnie poczytam, czy ktoś miał podobnie. Dzięki za odpowiedzi!

O matko, ja też brałam Izotek, ale to już będzie z 10 lat temu! Pamiętam, że wtedy byłam zachwycona, bo trądzik zniknął jak ręką odjął, a wcześniej walczyłam z tym dziadostwem całe życie. Skóra była gładka, zero pryszczy – no cudo! Ale jak teraz sobie myślę… to może faktycznie coś tam po tym zostało.

Po pierwsze, moja skóra do dziś jest sucha jak wiór. Kremy, maseczki, olejki – wszystko muszę używać, żeby jakoś wyglądać. W zimie szczególnie, bo jak nie posmaruję, to aż się sypie, jakbym łuszczycę miała, chociaż nigdy jej nie zdiagnozowano.

A te stawy, o których mówisz? Ojj, coś w tym jest. Mam 35 lat, a czasem czuję się, jakbym miała 60. Kolana trzeszczą, plecy bolą, a jak dłużej posiedzę na kanapie, to potem wstaję jak babcia. Czy to przez Izotek? Nie wiem, ale pamiętam, że już w trakcie kuracji bolały mnie stawy, szczególnie jak za długo chodziłam.

No i włosy… Kiedyś miałam takie gęste, że fryzjerki mnie zawsze chwaliły. A teraz? Cienkie jak niteczki, puszą się, wypadają… Może to kwestia hormonów, może stresu, ale czasem myślę, że ten Izotek mógł coś namieszać, bo przecież to silna chemia.

Z drugiej strony… nie żałuję. Jak patrzę na zdjęcia sprzed kuracji, to wiem, że zrobiłabym to jeszcze raz, bo życie z trądzikiem to był koszmar. Ale fakt, czasem się zastanawiam, czy to, co mam teraz, nie jest właśnie „prezentem” po Izoteku.

Hej, ja też brałam Izotek, tyle że 20 lat temu, teraz mam endometriozę, tężyczkę i fibromialgię, też się zastanawiam czy nie miał wpływu na powstanie tych chorób.