Ból i dyskomfort powinny zacząć ustępować w ciągu kilku dni po rozpoczęciu stosowania Dicortineff zgodnie z zaleceniami lekarza. W niektórych przypadkach pacjent może zauważyć poprawę wcześniej, a w innych może to zająć nieco więcej czasu.
Lekarz przepisał mi go na stan zapalny, ale szczerze mówiąc trochę się zdziwiłam, bo na opakowaniu i w ulotce jest napisane, że to krople do oczu i uszu. Dołączam zdjęcie ulotki/opakowania, bo może ktoś kojarzy ten lek i miał podobną sytuację. Stosuję go od wczoraj i na razie nie widzę większej różnicy. Wiem, że to preparat z antybiotykiem i sterydem, więc zastanawiam się, czy poprawa powinna być szybka, czy raczej trzeba poczekać kilka dni. Brałam już wcześniej różne krople, maści i spraye na stany zapalne, dlatego trochę się obawiam, że znowu nie będzie efektu.
Jak było u Was? Po ilu dniach Dicortineff zaczął działać — po 1–2 dniach, czy dopiero po kilku? I czy ktoś miał go przepisany w nietypowy sposób, mimo że w ulotce jest wskazanie głównie do oczu i uszu?
Też lekarz mi przepisał Dicortineff do nosa, chociaż patrzyłam na ulotkę i tam w ogóle nie było o tym mowy. Prawda jest taka, że pierwsze dni to trzeba dać sobie trochę czasu i nie panikować. U mnie poprawa przyszła po jakichś trzech dniach – najpierw przestało mnie piec w nosie, potem zrobiło się mniej czerwono i mogłam normalnie oddychać. Ale pamiętam, że byłam sceptyczna, bo już wcześniej tyle różnych leków do nosa wypróbowałam, że prawie nic nie działało.
Trochę mnie to irytowało, bo raz miałam takie krople, które niby miały być cudowne, a skończyło się na tym, że miałam strasznie suchą śluzówkę i wszystko mnie piekło. Ale Dicortineff mnie pozytywnie zaskoczył – faktycznie pomógł. Chociaż, powiem szczerze, ja robiłam wszystko na maksa: oprócz kropli wciągałam sól fizjologiczną do nosa, starałam się unikać dymu i innych rzeczy, które mnie drażniły.
Moja ciotka miała coś podobnego i u niej też Dicortineff pomógł, ale mówiła, że zaczęło działać dopiero po tygodniu, więc trochę dłużej niż u mnie. Wszystko zależy chyba od tego, jak bardzo masz zawalony nos i jaki jest ten stan zapalny. Ważne, żeby nie używać za długo, bo to jednak steryd i antybiotyk – nie ma co ryzykować.
Aha, no i jeszcze jedno – lekarz mi powiedział, żeby uważać, żeby te krople nie leciały do gardła. Trochę trudno to zrobić, ale po prostu kładłam się na łóżku z głową przechyloną na bok, żeby wszystko zostawało w nosie.