@stocia siemka – facet też może się wypowiedzieć? ![]()
Biorę Setaloft od 5 miesięcy na zaburzenia lękowe z napadami paniki, które zaczęły się po śmierci mojego taty. Na początku 50 mg, teraz 100. Pierwsze 10 dni to był dramat – ból głowy, koszmarne zmęczenie, uczucie jakby mi się mózg przegrzewał. Do tego cały czas się zastanawiałem, czy to ma sens.
Ale po trzecim tygodniu coś się zmieniło. Przestałem się budzić z lękiem o 4:00 rano, nie musiałem już sięgać po hydroksyzynę co drugi dzień. Mój organizm jakby się „zgrał” z lekiem. Nie jestem w 100% sobą z czasów studiów, ale nie jestem też tym Markiem, co siedział i patrzył w ścianę.
Więc trzymaj się. To nie działa od razu, ale jak już zacznie – daje człowiekowi nowy oddech. Nie poddawaj się po 10 dniach – daj sobie miesiąc minimum. Trzymam za Ciebie kciuki.