Stosowanie Lokren 20 jest zwykle zalecane na rano, jednak najistotniejsze jest, aby zażywać lek codziennie o tej samej porze, aby utrzymać stabilny poziom leku w organizmie.
Biorę Lokren 20 na ciśnienie i serce i nigdzie nie mogę się jednoznacznie doszukać – lepiej brać rano czy wieczorem? Na recepcie brak konkretu, a ja mam wrażenie, że po porannej tabletce jestem trochę przymulona. Jak to było u Was, o której godzinie Wam najlepiej „zaskoczył” ten lek?
U mnie temat był przerabiany metodą prób i błędów Zaczęłam brać rano, bo „wszyscy tak biorą”. Efekt był taki, że do południa chodziłam jak bez baterii, kawa niewiele pomagała, a ręce miałam lodowate. Po jakimś czasie spróbowałam brać wieczorem i… było lepiej. Rano wstawałam normalnie, bez tego ciężaru w głowie, a ciśnienie i tak było ładne przez cały dzień. Znam też koleżankę, która absolutnie nie może brać wieczorem, bo wtedy nie śpi pół nocy. Wniosek mam jeden – każdy organizm inaczej reaguje, trzeba trochę posłuchać siebie, a nie tylko internetu.
Ja biorę Lokren rano od kilku lat i trzymam się jednej godziny jak świętości. Na początku też czułem się ospały, ale po 2–3 tygodniach organizm się przyzwyczaił i teraz nawet nie myślę o tym leku. Z doświadczenia – mój ojciec brał wieczorem i rano miał zawroty przy wstawaniu, więc wrócił do poranka. Wydaje mi się, że ważniejsze od samej pory jest regularne branie o tej samej godzinie. Jak ktoś raz rano, raz wieczorem, to potem się dziwi, że serce głupieje. Lokren działa długo, więc jak już „siądzie”, to trzyma cały dzień.