Tezeo zazwyczaj zaleca się przyjmować rano, aby zapewnić optymalną kontrolę ciśnienia krwi w ciągu dnia. Zalecenie to opiera się na rytmie dobowym ciśnienia krwi, które naturalnie może wzrastać w godzinach porannych. Przyjmowanie leku rano pomaga w zapobieganiu skokom ciśnienia, które są najczęstsze po przebudzeniu i podczas porannych godzin, kiedy ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak zawał serca czy udar, jest wyższe.
Mam pytanie do osób, które biorą Tezeo na nadciśnienie. Lekarz przepisał mi ten lek niedawno, bo zaczęło mi skakać ciśnienie i w końcu powiedział, że trzeba zacząć brać tabletki. Tylko zapomniałam go dopytać o jedną rzecz – czy Tezeo lepiej brać rano czy wieczorem?
Na ulotce niby jest napisane, że raz dziennie, ale nie ma jasno powiedziane kiedy najlepiej. Jedni mówią rano, inni wieczorem. Ja na przykład często mam wyższe ciśnienie rano po przebudzeniu i już sama nie wiem jak to najlepiej brać.
Może ktoś z Was bierze ten lek już dłużej i może powiedzieć jak u Was się sprawdziło? Czy godzina ma w ogóle jakieś znaczenie? Będę wdzięczna za odpowiedzi, bo dopiero zaczynam leczenie i trochę się w tym wszystkim gubię.
U mnie wyglądało to tak, że też na początku nie wiedziałam kiedy brać Tezeo. Lekarz powiedział tylko „raz dziennie”, a ja oczywiście zaczęłam czytać internet i każdy pisze co innego.
Na początku brałam rano, bo tak mi było najłatwiej pamiętać. Wstaję, robię kawę, mierzę ciśnienie i biorę tabletkę. Po jakimś czasie zauważyłam, że w dzień mam w miarę dobre wyniki, ale wieczorem trochę mi rosło.
Powiedziałam o tym przy następnej wizycie i lekarz powiedział, że mogę spróbować brać wieczorem, bo ten lek działa długo. No i faktycznie u mnie to się sprawdziło lepiej, bo rano nie mam już takich wysokich wyników jak wcześniej.
Moja sąsiadka też bierze Tezeo i ona z kolei bierze tylko rano i jest zadowolona. Więc z tego co widzę to trochę zależy od organizmu. Najważniejsze żeby brać codziennie o tej samej porze.
Ja biorę Tezeo już prawie dwa lata, więc trochę doświadczenia mam. Na początku też miałem dokładnie to samo pytanie – rano czy wieczorem.
Lekarz mi powiedział wtedy jedną rzecz, która mi zapadła w pamięć: że przy tych lekach najważniejsza jest regularność, a niekoniecznie sama pora. Ja więc zacząłem brać rano po śniadaniu, żeby nie zapominać.
Powiem szczerze, że przez pierwsze tygodnie trochę się wkręcałem i mierzyłem ciśnienie kilka razy dziennie. Raz było 140, raz 130, raz 125 i już myślałem że coś jest nie tak. Dopiero po jakimś miesiącu wszystko się uspokoiło.
Mój brat też ma nadciśnienie i bierze podobny lek z tej samej grupy i on z kolei bierze wieczorem, bo lekarz mu tak ustawił przez poranne skoki ciśnienia.
Także z tego co widzę po sobie i po znajomych – jedni biorą rano, inni wieczorem, ale najważniejsze żeby brać codziennie o tej samej godzinie i nie zapominać, bo wtedy to dopiero ciśnienie zaczyna wariować.