Spożywanie alkoholu podczas leczenia lekiem Nedal jest zdecydowanie niezalecane. Alkohol wpływa na układ sercowo-naczyniowy i może nasilać lub komplikować działanie leku na ten układ.
Hej wszystkim. Od jakiegoś czasu biorę Nedal na nadciśnienie (5 mg dziennie) i generalnie czuję się po nim ok. Zbliża się rodzinne spotkanie, urodziny, wiadomo – lampka wina albo piwo. Niby głupie pytanie, ale wolę zapytać ludzi, którzy mają doświadczenie: czy przy Nedalu pijecie alkohol i jak organizm reaguje? Ktoś miał jazdy z ciśnieniem, zawrotami głowy albo czymś innym?
Też brałam Nedal, u mnie 2,5 mg, więc raczej mała dawka. Powiem tak – da się wypić, ale trzeba znać umiar. Jak wypiłam lampkę wina do kolacji, to było wszystko ok. Jak raz na weselu wypiłam trochę więcej, to już nie było tak kolorowo: zakręciło mi się w głowie, zrobiłam się słaba i musiałam usiąść. Ciśnienie mi wtedy spadło, bo normalnie mam raczej niskie jak na leki.
Z moich obserwacji i rozmów z innymi (mam w rodzinie kilku „nadciśnieniowców”) wynika, że alkohol po prostu potęguje działanie leku. Jak ktoś ma stabilne ciśnienie i nie przesadzi, to zwykle nic się nie dzieje. Ale jak już jest zmęczenie, mało jedzenia albo odwodnienie, to organizm szybciej „siada”. Ja teraz piję sporadycznie i mało, bo po co sobie robić problem.
U mnie temat przerobiony kilka razy. Biorę Nedal 10 mg od paru lat i generalnie jestem zadowolona, ale alkohol to loteria. Czasem jedno piwo i nic się nie dzieje, a innym razem serce bije jak szalone albo mam uczucie jakby mi ktoś odciął prąd w nogach. Znajoma miała podobnie i powiedziała mi wtedy coś mądrego: leki na ciśnienie + alkohol to nigdy nie jest neutralne połączenie.
Z tego co się naczytałam i co ludzie piszą, problemem nie jest sam alkohol, tylko to, że rozszerza naczynia i razem z lekiem może za bardzo obniżyć ciśnienie. No i jeszcze jedno – na drugi dzień często ciśnienie potrafi być wyższe, więc niby wieczorem ok, a rano ból głowy i skoki. Ja teraz podchodzę do tego tak: jak już piję, to naprawdę symbolicznie.