Alkohol nie jest bezwzględnie przeciwwskazany przy Norvasc, ale jego spożycie może nasilać działanie leku i pogorszyć samopoczucie, szczególnie przy większych ilościach.
Od jakiegoś czasu leczę nadciśnienie, biorę 5 mg dziennie i ogólnie jest ok, ciśnienie się uspokoiło. Ale zastanawia mnie jedna sprawa – jak to jest z alkoholem? Czy zdarza Wam się wypić piwo, lampkę wina albo coś mocniejszego i jak się po tym czujecie? Bo u mnie raz było normalnie, a innym razem zakręciło mi się w głowie.
Biorę Norvasc od ponad roku, też 5 mg, wcześniej miałam ciągle skoki ciśnienia, bóle głowy i nerwy. Powiem tak – alkohol niby można, ale organizm potrafi zareagować różnie. U mnie jedno piwo do obiadu jeszcze okej, ale jak kiedyś na imieninach wypiłam dwa kieliszki wina, to myślałam, że zlecę z krzesła. Słabo mi się zrobiło, serce zaczęło szybciej bić, nogi jak z waty. Koleżanka mówiła, że to normalne, bo Norvasc rozszerza naczynia i alkohol też.
Ja sama Norvasc biorę krótko, dopiero parę miesięcy, ale u mnie w rodzinie to „popularny” lek. Mąż bierze 10 mg, teściowa też coś podobnego. Każdy reaguje inaczej. Mąż po alkoholu ma często czerwone policzki i mówi, że czuje pulsowanie w głowie. Teściowa z kolei w ogóle nie pije, bo raz po weselu obudziła się w nocy z takim zawrotem głowy, że myślała, że to udar.