Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Alpicort E przy wypadaniu włosów lub problemach ze skórą głowy? Czy zauważyliście poprawę, na przykład zmniejszenie nadmiernego wypadania włosów, zahamowanie przerzedzania albo poprawę stanu skóry głowy? Po jakim czasie zaczęliście widzieć pierwsze efekty i czy leczenie rzeczywiście okazało się u Was pomocne? Jestem też ciekawy, czy podczas stosowania pojawiły się jakieś działania niepożądane, takie jak podrażnienie skóry, pieczenie, świąd, przesuszenie albo inne nieprzyjemne objawy. Czy Alpicort E był u Was stosowany jako jedyny preparat, czy raczej jako część większego leczenia problemu z włosami lub skórą głowy? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozważają terapię Alpicort E i chcą dowiedzieć się, czego można się po niej realnie spodziewać.
Włosy wypadały mi w naprawdę dużych ilościach przez około 4 miesiące. Stosowałam różne specyfiki i była tylko niewielka poprawa, ale włosy nadal cały czas wypadały. W końcu poszłam do dermatologa, zrobiłam różne badania i dostałam Alpicort E. Stosuję go od tygodnia, co 2 dni. I jakaś masakra, bo teraz włosy wypadają mi jeszcze bardziej niż przed rozpoczęciem stosowania. Jestem załamana, bo i tak mam już bardzo przerzedzone włosy. Jak wypadnie mi jeszcze więcej, to naprawdę niedługo nic mi nie zostanie na głowie. Przed chwilą się popłakałam. Nie wiem, co robić, czy stosować dalej, czy odstawić i wrócić na przykład do ampułek Ducray.
Czytałam na forach, że niektóre dziewczyny już po tygodniu zauważały poprawę po Alpicorcie, a ja mam chyba jakiegoś pecha. Boję się, że całkiem wyłysieję.
@Kwak Daj temu płynowi szansę, żeby zaczął działać. Ja stosuję go już od ponad roku i u mnie jest w porządku, ale najbardziej pomogło mi azotowanie. Zapytaj swojego lekarza o taką możliwość, bo ten zabieg jest na kasę chorych. Raz w tygodniu spryskuje się skórę głowy ciekłym azotem i efekty potrafią być naprawdę rewelacyjne. U mnie jest to dostępne w szpitalu, więc możliwe, że u Ciebie też. Powodzenia.
Ja też stosuję Alpicort i niestety u mnie również włosy wypadają dużo bardziej, a do tego dostałam uczulenia. Całą twarz mam wysypaną pryszczami, chociaż wcześniej nigdy tak nie miałam. Okazało się, że jestem uczulona na steryd. Jeśli chodzi o samo wypadanie włosów, to podobno tak czasem bywa. Pytałam mojej kuzynki, która jest dermatologiem, i powiedziała mi, że na początku włosy mogą wypadać bardziej, a później odrastają gęstsze. Gdybym mogła Ci coś doradzić, to spróbowałabym jeszcze trochę go stosować albo skonsultowała to dodatkowo z innym lekarzem.
U mnie sytuacja wygląda tak, że dermatolog i lekarz rodzinny mają zupełnie różne zdania na temat moich wyników i już sama nie wiem, co o tym myśleć. Wrzucam też zdjęcia, bo na jednej grafice widać, ile włosów mi wypada, a na wynikach coś jednak też się pokazuje.
TSH 2,300 i FT4 0,94 – tarczyca wygląda raczej w porządku,
glukoza 93,4 – prawidłowa.
Dermatolog po obejrzeniu skóry głowy i wyników przepisała mi:
Alpicort E,
Minovivax 5,
wcierkę dermatologiczną robioną,
cynk,
Feroplex,
Z kolei lekarka rodzinna uważa, że badania są w zasadzie bardzo dobre i poza niską ferrytyną nie widzi tu nic szczególnie niepokojącego. Zaleciła tylko Feroplex i na tym właściwie koniec, bez zlecania dalszych badań.
Trochę mnie to martwi, bo po samej ilości wypadających włosów widać, że problem jest naprawdę duży i nie wygląda to na „nic takiego”. Dlatego zastanawiam się, czy przy takich wynikach i takim nasileniu wypadania sam Alpicort E, Minovivax i suplementacja żelaza to faktycznie wystarczające podejście. Czy miałyście podobną sytuację, że lekarze różnie interpretowali wyniki, a włosy i tak wypadały garściami? Jakie dodatkowe badania robiłyście w takiej sytuacji, żeby znaleźć przyczynę i niczego nie pominąć?
@Beczka Ja miałam trochę podobnie, bo wyniki na pierwszy rzut oka też nie wyglądały tragicznie, a włosy leciały mi naprawdę garściami. U mnie też jedna lekarka bardziej patrzyła na to, że „większość jest w normie”, a dermatolog mówiła, że przy wypadaniu włosów sama niska ferrytyna już może mieć duże znaczenie, nawet jeśli reszta nie wygląda bardzo źle. Dostałam między innymi Alpicort E i powiem szczerze, że u mnie nie zadziałał od razu, więc na początku też miałam zwątpienie. Dopiero po kilku tygodniach zaczęłam widzieć, że skóra głowy jest spokojniejsza i pojawiają się drobne nowe włoski. Moim zdaniem przy takiej ilości wypadających włosów warto dalej to drążyć, bo sam opis i zdjęcie pokazują, że problem jest duży. Ja na Twoim miejscu pilnowałabym tej ferrytyny i jednocześnie obserwowała, jak reagujesz na Alpicort E, bo czasem poprawa nie przychodzi od razu.
Używam Alpicort E i jestem bardzo zadowolona. Kończę już trzecią butelkę, a dodatkowo biorę kapsułki Revalid. Włosy bardzo ładnie mi odrastają, są grubsze i mocniejsze. Co prawda na początku, przez kilka pierwszych dni stosowania tego płynu, wypadały mi wręcz garściami, ale później sytuacja zaczęła się poprawiać. Myślę, że warto go stosować, bo u mnie pojawiło się mnóstwo nowych włosków. Polecam.
Ja stosuję go od miesiąca i na początku rzeczywiście włosy mi wypadały, zresztą nadal wypadają, ale już trochę mniej. Mam używać go jeszcze przez kolejny miesiąc, a potem idę do lekarza. Mam nadzieję, że usłyszę coś dobrego. Dodatkowo biorę Inneov i myję włosy szamponem Dermena. To wszystko polecił mi lekarz, który podobno jest bardzo dobry w Łodzi i okolicach. Czekam cierpliwie i Wam też to radzę, bo po miesiącu stosowania naprawdę nie ma co spodziewać się cudów. Na efekty, a szczególnie na odrastanie włosków, trzeba trochę poczekać. Cierpliwości, dziewczyny!
U mnie nie było aż tak źle jak u niektórych z Was, ale w pewnym momencie też zaczęły wypadać mi włosy. Mam włosy grube i gęste, więc trochę się przestraszyłam, że szybko stracę taką fryzurę. W aptece kupiłam za jakieś 8–9 zł polski preparat Maxi Krzem z wyciągiem z pędów bambusa, skrzypu i pokrzywy, 30 tabletek, i jak dla mnie to rewelacja. Już po jednym opakowaniu widzę ogromną różnicę. Teraz kończę drugie i mam nadzieję, że problem już nie wróci.