Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Astha jako doustnej antykoncepcji lub w leczeniu trądziku o umiarkowanym nasileniu? Czy zauważyliście poprawę w regulacji cyklu, zmniejszenie problemów skórnych lub inne korzyści związane ze stosowaniem tego leku? Jakie skutki uboczne pojawiły się u Was podczas terapii, takie jak bóle głowy, wahania nastroju, nudności, plamienia międzymiesiączkowe czy tkliwość piersi? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla kobiet, które rozważają rozpoczęcie stosowania Astha lub szukają informacji o doświadczeniach innych pacjentek.
Zaczęłam brać Astha, aby złagodzić bardzo długie i obfite miesiączki, wahania nastroju oraz ciągłe migreny. Pierwsze 3 miesiące były okresem przyzwyczajania się – pojawiło się nawet więcej objawów niż wcześniej – ale później hormony szybko się wyrównały. Zamiast dwutygodniowych miesiączek mam teraz krwawienia trwające zaledwie 2–3 dni. Mgreny pojawiają się maksymalnie raz w miesiącu. Doświadczyłam wprawdzie przyrostu wagi, mimo stosowania kontrolowanej diety, ale zauważyłam też wyraźny wzrost libido. Ogólnie efekty są dla mnie bardzo satysfakcjonujące.
To już moja trzecia tabletka antykoncepcyjna i każda z nich dawała mi jakieś skutki uboczne. Z mężem skutecznie uniknęliśmy ciąży, ale po drodze pojawiły się różne problemy: nagle zaczęłam mieć ogromną ochotę na słodycze, mimo że wcześniej w ogóle nie miałam na nie apetytu, przytyłam około 7 kg, mimo że ćwiczę 5–6 dni w tygodniu, miałam regularne miesiączki jak w zegarku, ale też uderzenia gorąca i wybudzenia w nocy z powodu potów.
Do tego dochodziły dziwne wahania nastroju i skurcze łydek przypominające te przy zakrzepicy żył głębokich. Po odstawieniu Astha poczułam się zdecydowanie lepiej – zniknęły skurcze, mam lepszy nastrój, waga zaczęła spadać, a apetyt na słodycze mam pod kontrolą.
Warto pamiętać, żeby nie przerywać opakowania w połowie – najlepiej zakończyć przyjmowanie tabletek po skończeniu całego blistra. Może ta informacja komuś się przyda.
Stosuję Astha od trochę ponad 2 lat. Początkowo zaczęłam ją brać, żeby poprawić stan mojej skóry i muszę przyznać, że zadziałała – trądzik zniknął niemal całkowicie. Oczywiście przez cały ten czas nie zaszłam w ciążę. Minusem było to, że przytyłam około 7 kg, a mój biust powiększył się o 1–2 rozmiary (z C do D/DD). Nie zauważyłam jednak żadnego spadku libido. Delikatnie bardziej emocjonalna staję się tylko w ostatnim tygodniu opakowania, poza tym brak wahań nastroju. Moje miesiączki są bardzo skąpe – czasem tylko lekkie plamienia, a w niektórych miesiącach w ogóle się nie pojawiają. Mimo to zdecydowanie mogę polecić Astha.
Miałam bardzo obfite miesiączki, które potrafiły przesiąkać, co było dla mnie niezwykle krępujące w pracy. Do tego dochodziły ogromne wahania nastroju – potrafiłam wybuchnąć w domu o najdrobniejsze rzeczy. Pracuję w stresującym, szybkim środowisku, więc sytuacja stawała się coraz trudniejsza. Po tym, jak od lekarza dostałam próbki Astha, postanowiłam spróbować i od tamtej pory biorę ją regularnie. Mam zdiagnozowane mięśniaki macicy, które przyczyniały się do tak intensywnego krwawienia. Jestem osobą o pełniejszej sylwetce i spełniam kryteria do stosowania tego leku. Jestem niezwykle zadowolona z efektów – moja comiesięczna huśtawka nastrojów praktycznie zniknęła, a ja czuję się znacznie spokojniejsza. Stosuję Astha nie w celu zapobiegania ciąży, bo mój mąż miał już wazektomię, ale dla poprawy jakości życia – i u mnie sprawdza się świetnie.
Ogólnie rzecz biorąc, Astha to dobra tabletka antykoncepcyjna, ale warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Przez większość cyklu mam ograniczone nawilżenie w okolicach intymnych – jedyne dni, kiedy jest ono normalne, to wtedy, gdy biorę dwie białe tabletki.
Innym problemem było to, że kiedy zdarzyło mi się pominąć tabletkę, miałam lekkie krwawienie przez 9 dni. Stało się to dwa razy. Poza tym w ogóle nie mam miesiączki. Nic więc dziwnego, że teraz bardzo pilnuję regularnego przyjmowania tabletek.
Zauważyłam też lekki spadek libido w drugim i trzecim tygodniu cyklu.
Biorę Astha od około 4 lat. Zaczęłam ją stosować od razu, gdy rozpoczęłam życie seksualne. Z czasem jednak mam wrażenie, że lek mocno na mnie wpłynął. W ciągu tych lat przybrałam na wadze ponad 13 kg – nie obwiniam całkowicie tego leku, ale uważam, że w dużej mierze to jego wina.
Zdecydowanie najgorszym skutkiem ubocznym była dla mnie bardzo niska ochota na seks. Mam 20 lat, zaczęłam brać Astha, gdy miałam 16, i na początku myślałam, że to po prostu „moja natura” i tak wygląda moje libido, ale z biegiem czasu zauważyłam, że spada ono coraz bardziej.
Jedynymi plusami jest to, że nie mam większych problemów z trądzikiem, moje miesiączki są krótkie i – co najważniejsze – nie zaszłam w ciążę.
Zaczęłam brać Astha z powodu bardzo obfitych miesiączek. Dochodziło do tego, że musiałam jednocześnie używać tamponu w rozmiarze super plus i podpaski, żeby wytrzymać 30-minutową drogę do pracy bez przecieków. Teraz moje miesiączki są minimalne – mogę używać zwykłego tamponu, czego nie robiłam od momentu, gdy zaczęłam miesiączkować w wieku 12 lat.
Zauważyłam też wzrost libido. Dodatkowo, zaczęłam stosować dietę w tym samym czasie, gdy rozpoczęłam przyjmowanie Astha, i wciąż tracę na wadze.
Ten lek został mi przepisany, aby pomóc przy nieregularnych cyklach. Niestety, Astha okazała się dla mnie fatalna. Przez 3 miesiące w ogóle nie miałam okresu, a potem pojawił się nagle, bez żadnej zapowiedzi. Owszem, trochę pomogła na trądzik, ale wciąż mam wypryski, a do tego męczą mnie okropne wahania nastroju.
Kolejnym skutkiem ubocznym były potworne bóle głowy – takie, że nie byłam w stanie wstać z łóżka. Jedyny plus jest taki, że nie zaszłam w ciążę. Jednak zdecydowanie polecam, aby przed rozpoczęciem stosowania Astha szczegółowo omówić z lekarzem swój stan zdrowia, jeśli zaproponuje ten lek.
Od lat zmagałam się z nieregularnymi miesiączkami połączonymi z potwornym bólem. Okazało się, że mam PCOS, endometriozę oraz niedoczynność tarczycy. Po przetestowaniu kilku różnych metod najlepiej sprawdziła się u mnie Astha. To nie jest lek dla każdego – naprawdę trzeba mieć poważny problem, żeby w pełni docenić jego działanie. Bywało, że byłam na maksymalnej dawce leków przeciwbólowych, a i tak nie mogłam złapać tchu z bólu…
Na Astha zero wahań nastroju, idealne wyniki badań i udało się zatrzymać pogłębianie problemu. Stosuję ją już ponad 7 lat. Jedyny moment paniki był w pierwszym roku, kiedy całkowicie zatrzymała mi miesiączkę. Później pojawiała się ona sporadycznie, ale nie stanowiło to dla mnie większego problemu.