Mam 54 lata, kiedyś byłem biegaczem długodystansowym, ale kontuzja zakończyła moją „karierę” sportową. Przez kolejne trzy lata mój cholesterol powoli, ale systematycznie rósł, aż osiągnął niepokojący poziom – z około 210 (przy HDL 75) do 290. Mimo że w rodzinie mamy historię problemów z cholesterolem, i tak byłem zaskoczony, jak bardzo mi się pogorszyło.
Ostatni lipidogram przed rozpoczęciem leczenia Atorisem 20 mg dziennie wyglądał tak:
- Cholesterol całkowity: 290
- HDL: 43
- LDL: 210
- Cholesterol nie-HDL: 247
- Trójglicerydy: 185
Po ośmiu miesiącach brania atorwastatyny wyniki znacznie się poprawiły:
- Cholesterol całkowity: 189
- HDL: 47
- LDL: 114
- Cholesterol nie-HDL: 142
- Trójglicerydy: 138
Nie miałem praktycznie żadnych skutków ubocznych – jedynie lekki przyrost masy ciała, ale nie jestem pewien, czy to na pewno przez lek. Mój lekarz rozważa teraz zwiększenie dawki do 40 mg, żeby obniżyć poziomy jeszcze o około 25% i wprowadzić HDL w okolice 50+.
Dla mnie to lek idealny – działa skutecznie, bez uciążliwych objawów, i naprawdę poprawił moje wyniki.