Opinie Belara

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Belara? Czy zauważyłyście poprawę w regulacji cyklu menstruacyjnego lub zmniejszenie objawów trądziku? Czy wystąpiły u Was skutki uboczne, takie jak bóle głowy, nudności, wahania nastroju czy zmiany masy ciała? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób rozważających terapię tym lekiem – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Otrzymałam Belarę od mojego ginekologa. Pierwszy miesiąc był dość trudny. Czułam się bardzo mdłości, piersi bolały cały czas, a także zauważyłam wzrost lęku, depresji i ogólnych wahań nastroju. Nie zauważyłam różnicy w stanie skóry, ale nigdy nie miałam problemów z trądzikiem. Postanowiłam jednak kontynuować stosowanie i cieszę się, że to zrobiłam, ponieważ po przystosowaniu się mojego organizmu wszystko się unormowało. Obecnie jestem w trzecim miesiącu stosowania i jedynym problemem, który nadal występuje, jest ciągła tkliwość piersi oraz okazjonalne plamienia międzymiesiączkowe, ale są one tak niewielkie, że nie stanowią problemu ani przeszkody. Nie zaszłam w ciążę, więc lek spełnia swoje zadanie. Wcześniej stosowałam inne tabletki antykoncepcyjne, które sprawiały, że czułam się jak Hulk, więc skutki uboczne Belary są stosunkowo łagodne w porównaniu.

Cześć! Biorę Belarę od dwóch miesięcy. Została mi przepisana głównie z powodu silnych bólów miesiączkowych, które są u mnie związane z PCOS, oraz z powodu trądziku torbielowatego.
Muszę przyznać, że bóle podczas okresu nie są już tak mocne jak kiedyś, chociaż nadal czasami odczuwam dyskomfort. Bywało tak, że byłam bliska wzięcia tabletki przeciwbólowej, bo nie mogłam normalnie funkcjonować i musiałam po prostu odpocząć. Moje wysokie libido w ogóle się nie zmieniło. Jeśli chodzi jednak o skórę, to cóż… nie mogę powiedzieć, że różnica jest spektakularna. Skóra trochę się poprawiła — tak, ale nadal widać, że przede mną długa droga, bo wciąż pojawia się u mnie trądzik torbielowaty, przetłuszczająca się skóra itd.
Właśnie przez to zaczęłam się zastanawiać, czy tabletki rzeczywiście działają u mnie tak, jak powinny. Na szczęście od kiedy zaczęłam je brać, owłosienie na ciele wyraźnie się zmniejszyło, więc to akurat jest na plus. Podejrzewam, że u każdej osoby może to wyglądać inaczej, ale oczywiście piszę tylko na podstawie własnego doświadczenia. Mam nadzieję, że trochę pomogłam, jeśli też miałaś podobne obawy! Wiem, że opakowania Belara się zmieniały przesyłam te które ja stosowałam.

Biorę ją teraz i nawet przy bardzo regularnym stosowaniu, bez pomijania żadnej tabletki, przez pierwsze tygodnie miałam wymioty i nudności. U mnie trwało to właściwie przez około 6 miesięcy.

Do tego zaczęły pojawiać się mocne, ciągłe bóle głowy, których wcześniej nie miałam przed rozpoczęciem tabletek.

Biorę ją już około 1,5 roku. Przez pierwsze miesiące było naprawdę świetnie — trądzik zniknął, bóle miesiączkowe też, a objawy PCOS mocno się wyciszyły. Teraz jednak coraz poważniej zastanawiam się nad odstawieniem antykoncepcji, bo przytyłam 14 kg, a objawy stopniowo zaczynają wracać :smiling_face_with_tear:

Hej, jestem jeszcze dość nowa w temacie antykoncepcji hormonalnej i nadal wielu rzeczy nie wiem, więc chętnie posłucham Waszych doświadczeń :raising_hands:

Od października biorę Belarę i od około 4 miesięcy właściwie nie mam już okresu. Najpierw gdzieś w grudniu krwawienie zaczęło robić się coraz słabsze, potem miałam okres trwający około 2 tygodnie, a później znowu było dziwnie — potrafiłam mieć jakby dwa krwawienia w miesiącu, ale bardzo lekkie, czasem tylko przez jeden dzień. A potem nagle po prostu przestało się pojawiać.

Czy to jest normalne przy Belarze albo ogólnie przy tabletkach? Miałyście tak, że krwawienie z odstawienia z czasem całkiem znikało albo robiło się bardzo nieregularne?

Druga sprawa to ciągłe migreny. Od jakiegoś czasu mam je naprawdę często i zaczynam się zastanawiać, czy to może być od tabletek. Próbowałam zrobić tydzień przerwy od Belary i nic się nie pojawiło, brałam też tabletki placebo/przerwę jak zwykle i też nic. W ciążę nie jestem, więc ten temat odpada.

Do ginekologa na razie nie mam jak iść, bo jestem w środku sesji egzaminacyjnej, ale trochę mnie to już stresuje. Czy któraś z Was miała podobnie — brak krwawienia plus migreny przy Belarze?

Brałam je przez jakieś 5 miesięcy, ale u mnie akurat krwawienie z odstawienia pojawiało się za każdym razem, więc z tym brakiem okresu nie miałam takiej sytuacji jak Ty. Za to jeśli chodzi o migreny, to niestety tak — miałam je praktycznie codziennie.

Też nie bardzo wiedziałam, co o tym myśleć, bo z jednej strony tabletki mogą różnie wpływać na organizm, a z drugiej takie ciągłe bóle głowy są strasznie męczące. U mnie to był jeden z bardziej dokuczliwych skutków ubocznych.