Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Biosotalu w leczeniu zaburzeń rytmu serca? Czy zauważyliście poprawę w kontrolowaniu takich objawów jak kołatanie serca, nieregularne bicie serca, epizody szybkiego tętna lub migotanie przedsionków? Interesuje mnie, czy lek pomógł ustabilizować rytm serca i czy po rozpoczęciu terapii odczuliście poprawę samopoczucia lub zmniejszenie liczby epizodów arytmii. Czy podczas stosowania Biosotalu pojawiły się u Was jakieś skutki uboczne, na przykład zmęczenie, zawroty głowy, uczucie spowolnienia pracy serca, duszność, zimne dłonie i stopy albo problemy z koncentracją? Czy na początku leczenia organizm potrzebował czasu, aby przyzwyczaić się do działania leku. Wasze opinie i doświadczenia mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero zaczynają terapię Biosotalem lub zastanawiają się nad leczeniem zaburzeń rytmu serca i chcą dowiedzieć się, jak wygląda stosowanie tego leku w codziennym życiu.
Biorę Biosotal od około dwóch miesięcy i muszę powiedzieć, że bardzo mi pomógł. Wcześniej miałam epizody migotania przedsionków, serce potrafiło nagle zacząć bić nierówno i bardzo szybko. Było to naprawdę stresujące, bo człowiek nigdy nie wiedział, kiedy znowu się zacznie. Odkąd zaczęłam przyjmować Biosotal, rytm serca się uspokoił i czuję się zdecydowanie lepiej. Na szczęście nie zauważyłam też u siebie większych skutków ubocznych, a jeśli już coś się pojawia, to raczej drobiazgi, które nie przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu. Mam nadzieję, że ta poprawa się utrzyma i że serce dalej będzie pracować tak spokojnie jak teraz. Chciałabym też przy okazji pochwalić mojego kardiologa, bo to właśnie on zaproponował mi leczenie i dobrze dobrał lek. Dużo pomogła mi też książka o migotaniu przedsionków, w której znalazłam sporo praktycznych informacji o stylu życia i sposobach radzenia sobie z tą chorobą. Dzięki temu łatwiej było mi zrozumieć, co dzieje się z moim sercem i jak można sobie z tym radzić na co dzień.
Brałam Biosotal przez około 6 miesięcy, żeby zapobiec napadom migotania przedsionków. Niestety w tym czasie i tak miałam trzy epizody migotania przedsionków, więc dla mnie to było dość często i zaczęłam się zastanawiać, czy ten lek w ogóle mi pomaga. Od samego początku czułam się po nim bardzo źle. Pojawiło się ogromne osłabienie, ciągłe zmęczenie i problemy ze snem. Ogólnie miałam wrażenie, że moje samopoczucie bardzo się pogorszyło. Mówiłam o tym kardiologowi na każdej wizycie, ale mimo wszystko przez długi czas nie chciał zmienić leczenia. Dwa dni temu odstawiono mi Biosotal, ponieważ mam zaplanowany zabieg ablacji serca. I powiem szczerze – niemal od razu zaczęłam się czuć jak normalny człowiek. Energia zaczęła wracać i w końcu przestałam czuć się tak potwornie słabo.
Dla mnie to było naprawdę ciężkie doświadczenie. Przez te miesiące miałam wrażenie, że funkcjonuję jak osoba bardzo chora, praktycznie bez siły do normalnego życia. Dlatego uważam, że lekarze powinni uważniej słuchać pacjentów, kiedy mówią o skutkach ubocznych leków.
Tabletki Biosotal dość dobrze kontrolują u mnie migotanie przedsionków, ale niestety skutki uboczne są dla mnie bardzo trudne do zniesienia. Odkąd zacząłem je brać, mam duże problemy ze snem, stałem się bardzo emocjonalny i mam duże wahania nastroju.
Zauważyłem też dużą utratę włosów, jestem bardzo nerwowy i reaguję emocjonalnie znacznie mocniej niż wcześniej. Dodatkowo mam problemy z równowagą. Jestem osobą głuchą i niemą, więc już wcześniej mój balans nie był najlepszy, a odkąd biorę Biosotal, jest jeszcze gorzej. Muszę bardzo uważać podczas chodzenia, bo łatwo tracę równowagę i zdarza mi się prawie przewrócić.
Zauważyłem też, że łatwiej się gubię i mam problemy z koncentracją. Czasami trudno mi coś zrozumieć albo skupić się na rozmowie czy czytaniu. Te wszystkie problemy zaczęły się dopiero po rozpoczęciu leczenia.
Mam 76 lat i w ciągu ostatnich dwóch lat musiałem mieć aż cztery razy kardiowersję, czyli przywracanie rytmu serca przy pomocy impulsu elektrycznego. Ostatecznie wszczepiono mi rozrusznik serca, który wydaje się pomagać. Od czasu wszczepienia rozrusznika i rozpoczęcia leczenia Biosotalem nie miałem już napadów migotania przedsionków, ale niestety skutki uboczne tego leku są dla mnie naprawdę bardzo trudne.
Biorę Biosotal od około 2,5 miesiąca i od tego czasu mam sporo problemów zdrowotnych. Już cztery razy pojawiła się u mnie pleśniawka w jamie ustnej. Przy poprzednim epizodzie lekarz zalecił mi tabletkę na infekcję grzybiczą oraz dodatkowo Nystatynę, żeby to wyleczyć.
Poza tym mam też inne dolegliwości. Śpię bardzo mało – około 4–5 godzin na dobę, często boli mnie głowa, czuję się ciągle zmęczona i mam bardzo mało energii. Do tego dochodzi kaszel, ból w klatce piersiowej i ogólne osłabienie.
Szczerze mówiąc mam już tego wszystkiego dość i mam wrażenie, że powinnam odstawić ten lek, bo naprawdę źle się po nim czuję. Cała ta sytuacja bardzo mnie stresuje i coraz bardziej się tym martwię.
Przyjmuję Biosotal 80 mg od ponad ośmiu lat (mam obecnie 67 lat). Muszę przyznać, że lek bardzo dobrze kontroluje u mnie migotanie przedsionków i dzięki niemu przez długi czas miałem znacznie mniej problemów z rytmem serca.
Niestety w ciągu ostatniego roku zauważyłem wyraźne pogorszenie sprawności seksualnej. Wcześniej nie miałem z tym większych problemów, a teraz różnica jest naprawdę zauważalna. Zastanawiam się, czy może to mieć związek z długotrwałym przyjmowaniem Biosotalu.
Zaczęłam brać Biosotal około dwa lata temu z powodu tachykardii, czyli zbyt szybkiego bicia serca. Muszę przyznać, że lek dobrze utrzymuje rytm serca i pod tym względem naprawdę mi pomaga.
Niestety od dłuższego czasu czuję się ciągle zmęczona. Mam też problem z zatrzymywaniem wody w organizmie, mimo że przyjmuję lek moczopędny na obrzęki. Biorę Biosotal w dawce 80 mg dwa razy dziennie.
Trochę się martwię, czy na dłuższą metę takie objawy nie doprowadzą do poważniejszych problemów z sercem, na przykład niewydolności serca. Z drugiej strony wiem, że ten lek jest mi potrzebny, bo pomaga utrzymać serce w równym rytmie.