Mam 53 lata i przez ponad rok zmagałam się z bardzo nasilonymi uderzeniami gorąca, nocnymi potami i bezsennością, zanim zdecydowałam się spróbować Cliovelle. Długo się wahałam, bo mam za sobą problemy z piersiami – duże zwapnienia w okolicy implantów, przez co konieczne było chirurgiczne usunięcie sporej ilości tkanki piersi – a dodatkowo wykryto u mnie także torbiele macicy. Mimo tego moje samopoczucie było już tak złe, że czułam, że dłużej nie dam rady tak funkcjonować. Moja jakość życia była fatalna. Miałam nawet około 30 epizodów silnego potu dziennie, a w nocy bywało tak źle, że musiałam zmieniać pościel. Byłam przez to skrajnie wyczerpana, przygnębiona i coraz bardziej psychicznie obciążona. Zaczęło to też wyraźnie wpływać na moją pracę, bo przez brak snu i ciągłe złe samopoczucie coraz trudniej było mi normalnie funkcjonować na co dzień. W końcu zdecydowałam się na terapię, bo miałam poczucie, że nie chodzi już tylko o dyskomfort, ale o realne pogorszenie całego życia. U mnie objawy menopauzy stały się na tyle wyniszczające, że potrzebowałam czegoś, co naprawdę pomoże mi odzyskać choć część dawnego komfortu.