Wiem, nie powinno się tak robić, ale opisuję tylko moje prawdziwe doświadczenie z tym lekiem. Z egzemą zmagam się całe życie – mam teraz 49 lat, a pierwsze zmiany pojawiły się u mnie w wieku nastoletnim. Wysypki mam głównie na stopach, pojawiają się co kilka lat, zwykle co 3–5 lat. Staram się dbać o stopy, trzymać je w czystości i suchości, ale nowa praca, w której muszę nosić buty przez 9 godzin dziennie, zrobiła swoje – wysypka wróciła i to z dużą siłą. Skóra zrobiła się okropnie swędząca, piekąca, surowa, zdarta.
Przypomniałam sobie, że 10 lat temu mama dała mi tubkę Clobetaxonu, którą miałam schowaną w szafce. Data ważności była z 2019 roku, ale zaryzykowałam. Zaczęłam stosować ją w październiku 2024 i efekt przerósł moje oczekiwania. Już po dwóch dniach zauważyłam poprawę, a po czterech dniach skóra była lepsza o jakieś 90%. Swędzenie ustało natychmiast, ból także zniknął. Nie znam lepszego leku, jeśli chodzi o ulgę w świądzie i bólu związanym z wysypką wywołaną egzemą – przynajmniej w moim przypadku.
Teraz stosuję go dwa razy dziennie – rano i wieczorem po powrocie z pracy i kąpieli.