Mam 32 lata, jestem zdrową kobietą, a mimo to zaczęło się u mnie piekło z napadami paniki. Do tego bezsenność, kompletny brak apetytu, a lęk był tak silny, że weszłam w stan derealizacji – praktycznie przez całą dobę czułam się, jakbym nie była sobą. Zawroty głowy, kołatanie serca, ból w klatce piersiowej, drżenie rąk – nie mogłam nawet wyjść z domu. A potem przyszła depresja. Płakałam co chwilę, dzień w dzień. Nie funkcjonowałam. Nie poznawałam siebie.
Zawsze byłam przeciwna lekom, szukałam naturalnych rozwiązań – nic nie działało. W końcu zdecydowałam się spróbować Depralinu 5 mg i… uratował mnie. Bałam się, że zamienię się w zombiaka bez uczuć, że stracę siebie – ale wcale tak nie jest. Czuję się sobą, tylko bez lęku i bez tej całej czarnej chmury nad głową.
Na początku były nudności i lekkie nasilenie lęku, ale pomógł mi wtedy Ativan i przeszłam przez to. Teraz jestem na Depralinie trochę ponad dwa miesiące i nie żałuję ani chwili. Śpię spokojnie, mam apetyt, wróciło mi życie. Normalne, szczęśliwe życie. Jeśli się męczysz – spróbuj. Naprawdę warto.