Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Fusicutan Plus w leczeniu problemów skórnych, takich jak egzema, zapalenie skóry czy zmiany skórne z nadkażeniem bakteryjnym? Czy zauważyliście szybką poprawę, na przykład zmniejszenie zaczerwienienia, świądu, pieczenia lub sączenia się zmian skórnych po zastosowaniu tego kremu? Interesuje mnie też, czy lek pomógł w przypadku infekcji bakteryjnych skóry albo zmian, które wcześniej nie chciały się goić. Czy podczas stosowania Fusicutan Plus pojawiły się u Was jakieś skutki uboczne, na przykład podrażnienie skóry, pieczenie po nałożeniu kremu, przesuszenie, ścieńczenie skóry albo nasilenie zmian po dłuższym stosowaniu?
Powiem szczerze, że Fusicutan Plus uratował mi skórę, bo już byłam naprawdę zdesperowana. U mnie zaczęło się od takiej niby zwykłej wysypki na ręce, trochę czerwone plamy, trochę swędziało. Na początku myślałam, że to jakaś alergia albo podrażnienie od detergentu. Smarowałam różnymi kremami z apteki bez recepty, ale zamiast się poprawiać, to zaczęło wyglądać coraz gorzej. Skóra była czerwona, piekła i pojawiły się takie małe krostki, jakby coś się tam nadkaziło. Poszłam w końcu do lekarza i dostałam Fusicutan Plus w kremie. Powiedziano mi, że to lek z antybiotykiem i sterydem, więc działa na bakterie i jednocześnie wycisza stan zapalny skóry. Szczerze mówiąc trochę się bałam tego sterydu, bo naczytałam się w internecie różnych rzeczy, ale zmiany wyglądały już tak źle, że postanowiłam spróbować.
Pierwsze co zauważyłam to to, że świąd praktycznie zniknął po dwóch dniach. Skóra przestała tak piec i nie była już tak czerwona. Po około 4–5 dniach te krostki zaczęły znikać i wszystko zaczęło się ładnie goić. Smarowałam cienką warstwą dwa razy dziennie i naprawdę widać było różnicę z dnia na dzień.
Jedyna rzecz, która mi się trochę nie podobała, to że lekarz kazał stosować lek krótko, tylko kilka dni, bo to jednak jest steryd i nie powinno się go używać długo. Więc jak tylko skóra się uspokoiła, musiałam odstawić i przejść na zwykły krem nawilżający.