Gynazol również mi pomógł, choć efekt pojawił się dopiero po około tygodniu. Na początku wydobywała się ze mnie biała wydzielina, co początkowo mnie zaniepokoiło, ale wygląda na to, że była to część procesu oczyszczania pochwy z drożdżaków. Po kilku dniach wszystko się unormowało – zniknął nalot, nie było pieczenia ani swędzenia. Minęły już trzy tygodnie od zakończenia kuracji i na szczęście nie ma żadnych nawrotów… w końcu mogę czuć się komfortowo! Dodatkowo wspomagałam się probiotykiem Lacibios Femina, regularnie przyjmuję czosnek i dużą dawkę witaminy C. Do higieny intymnej używam wyłącznie Lactacydu lub płynu Ziaja z macierzanką.